Surionis fragmina

Taniec na drągach

Opublikowany w Ciekawe by Surion E. w dniu sierpień 6th, 2006

Widzieliście kiedyś podniebny taniec? Tzn. w sumie taki taniec na drągach. Przepiękne. Ci ludzie huśtają się na nich, bardzo ładnie to wygląda, w jedną stronę, w drugą, zwiewnie, zwinnie. :) Zwłaszcza ta dziewczyna w czerwonym pięknie wygląda. Więcej można znaleźć na blogu CAFFEINE.

Pustulat o dualis

Opublikowany w Blog by Surion E. w dniu sierpień 6th, 2006

cuteanimal01.jpgEpoka, w której przyszło nam żyć sama domaga się restytucji dawnych fleksyjnych form języka! Niegdyś nasi przodkowie mieli osobną liczbę gramatyczną na określenie rzeczy występujących w naturalnych parach. Cóż bardziej naturalnie występuje w parze niż panujący nam bliźniacy! Cały więc słownik, który pojawił sie w mediach na ich temat należy przekształcić. Nie: braćmi, kartoflami, chomikami, kaczkami, ale: bratoma (?), kartoflyma (?), chomikima (?), kaczkoma (?) :D Restytuujcie :)

Śnił mi się prezydent :)

Opublikowany w Blog by Surion E. w dniu sierpień 6th, 2006

Obudziłem się dzisiaj wyjątkowo wcześnie, bo padał głośno deszcz i miałem dziwny sen.

Stałem na uboczu jakiegoś tłumu, była tam ławka, na której siedział brat prezydenta. Prezydent natomiast stał obok mnie i rozmawialiśmy. Nie wiem o czym, ale dyskusja stała się ostra i skończyło sie na tym, że zaczęliśmy krzyczeć na siebie i nazwałem go słowem na “ch”. Wtedy się wściekł spektakularnie, chciał mnie chyba zaatakować. “Coś ty powiedzial? Coś ty powiedział?” Dalej sen toczy się niezbyt logicznie. Ktoś go zawołał, na chwilę odszedł, a Maria K. usiadła przy J. Kaczyńskim, myląc go z mężem (we śnie było to oczywiste), mówiąc “Posuń się” i popychając go. No i prezydent nie wrócił, bo nie miał już miejsca. Miałem szczęście! :)

Pobożność kompetencji nie zastąpi

Opublikowany w Blog, Polityka, Społeczeństwo by Surion E. w dniu sierpień 6th, 2006

Na onecie pojawił się artykuł - wywiad z księdzem i historykiem kościoła, który komentuje m.in. modlenie się o deszcz na scenie politycznej. Rzetelny głos zrodzony w łonie kościoła :) Inną sprawą jest, cóż ów człowiek uważa za wzór modlitwyw ogóle i że przypisuje modlitwom jakąkolwiek celowość - wypowiadał się jako osoba wierząca, więc w sumie musiało mi się to w całości nie spodobać. Najważniejsze jednak, że kładzie nacisk na osobisty charakter religii i modlitwy.