Życie chłoszcze czyli medialne żenois
Nie dalej jak z samego rana na nieśmiertelnym onecie pojawiła się >>informacja<<, która przez cały dzień spędzała sen z powiek roczników 82-86. Wyobrażacie sobie te blade twarze, zapadłe oczy, omdlenia, duszności i najogólniej rzecz biorąc zwiększenie średniego stężenia adrenaliny u mieszkańców Polski? Na szczęście, tego samego dnia, choć pod wieczór, dostaliśmy nową >>informację<<. To w zasadzie dobrze, że MON zaprzecza. Ale jeśli ktoś dostał zawału!? Kto za to odpowie?
Zupełnie tak samo było z aferą maturalnej amnestii. Jakiś czas po ogłoszeniu “doskonałego” pomysłu ministra Giertycha, rano pocieszano nas głosem klonu prezydenta, który oznajmił, że naturalnie nie pozwoli na tego typu fanaberie. Wieczorem tego samego dnia otrzymaliśmy >>informację<<, że… nie_nie_pozwoli.
To jakiś horhrohr. Tekstu o tym, że początkowo miał nie pozwolić, już nie znalazłem - może usunęli? Ale wynika to z samej treści ostatniego artykułu.
Pęd za dostarczeniem wiadomości w jak najkrótszym czasie nie służy mediom. Efekt tego taki, że się zapętlają. Życzę powodzenia projektantom baz danych, w których każdy element bazy odnosi się do połowy innych
No bo nie(nie(nie*tak(nie(nie*nie)))) to co?
Niedługo z rana ogłoszą, że wybuchła wojna, a wieczorem odwołają. ![]()





Gorzej… a co będzie jak zniosą becikowe rano a wieczorem znów przywrócą. Wiesz ile kobiet poronii, bo liczą na te beznadziejne becikowe??
rozwiązanie = czytać informacje na onecie tylko raz w tygodniu…zaoszczędzimy sobie nerwów