Kąśliwości zadość :)
Nie minęła chwila, od kiedy umieściłem fotki na blogu, a otrzymałem od Karola zdjęcie wyjaśniające naturę mojego implantu w czole, który rzekomo implantem bynajmniej nie był:

Na szczęście przyznał się do winy spekulacji i oczernień:






To nieprawda…
to nie ja! cóż za kłamstwo
Kogo ja kłamię…
No dobra to ja, ale tak ciut ciut 
hahahahaha…niezle to
…przypomnial mi sie jakis stary film z Arnoldem S. gdzie taki koles mial brata wyratajacego mu z klatki piersiowej. Jak widac takie przypadki sie powtarzaja
…nie powiem Surion zebys mial to “z glowy” hahahah 
co ty surion nic nie ma w głowie…
nie no bez przesadyzmu, troche go znam…cos tam w tej glowie ma
…no chyba ze jakis wypadek mial 