Inwigilowani nauczyciele - prywatność, jak kawa, na ławę
Siedzę spokojnie na uczelni, przerwa na herbatę, i czytam wpis na blogu Dariusza Chętkowskiego. Więcej tego nie zrobię. A po kryjomy cieszę się, że nie robiłem dydaktyki, pedagogiki, metodyki itd., nie poszedłem uczyć w szkołach, bo dzięki temu Minister Destrukcji Oświaty nie ma nade mną władzy.





A będziesz lustrowany?
Z ubecką przedszkolanką
Oj żebyś wiedział.
:> Panooooowie, daaaaaajcie spokój.