Surionis fragmina

Socordia

Opublikowany w Blog by Surion E. w dniu kwiecień 29th, 2007

[...] ubi per socordiam vires, tempus, ingenium diffluxere, naturae infirmitas accusatur [...]“, C. Sallusti Crispi Bellum Jugurthinum.

W wolnym tłumaczeniu: ” [...] gdy przez lenistwo siły, czas i talent przeminą, oskarża się słabość usposobienia [...]“.

3 Responses to 'Socordia'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Socordia'.

  1. krinos said, on maj 2nd, 2007 at 9:40

    Świetny cytat. Bardzo życiowy. :)

    Z ciekawości: czym się sugerowałeś, stosując tak (pozornie?) synkretyczny sposób zapisu autora/tytułu? Co stało za tym, że - po Twoim zdecydowaniu się na “C.[aius]” zamiast wariantywnego “G.[aius]” - tytułowego Jugurtę postanowiłeś zapisać już jako “[...] Jugurthinum”, a nie (zgodnie z przyjętą wstępnie konwencją?) jako “[...] Iugurthinum”? :?

  2. Surion E. said, on maj 2nd, 2007 at 11:20

    Powinnaś jeszcze spytać, czemu jest “Salusti”, a nie “Salustii”. Otóż po prostu skopiowałem ten zapis. W toku historii stosowania łaciny zapisy uległy pomieszaniu - ale to zdaje się wiesz. Zgloskotwórcze i zapisywano raz tak, raz inaczej - dla mnie nie ma to większego znaczenia, widzę dźwięki pod zapisem. Dla ścisłości i ze względów dydaktycznych lepiej by było, bym oczywiście pokusił się o ujednolicenie notacji. Czy powinienem wg Ciebie to zrobić?

  3. krinos said, on maj 2nd, 2007 at 12:42

    > Zgloskotwórcze i zapisywano raz tak, raz inaczej
    > - dla mnie nie ma to większego znaczenia, widzę
    > dźwięki pod zapisem.”

    Świat języka byłby piękny w swojej prostocie, gdyby wszyscy ludzie przenosili literki na dźwięki w sposób jednolity. :) Tymczasem jednak, biorąc pod uwagę dynamizm przekształceń fonetycznych (fonetyka pod tym względem znacznie wyprzedza trwalszy i lepiej skodyfikowany system ortograficzny), nad postrzeganiem pisma przez szkiełko mowy zdaje się wisieć groźba “pisemnej Wieży Babel” - problemów komunikacyjnych rosnących proporcjonalnie do wzrostu dowolności zapisu. :) IMHO. ;) Oczywiście to myślenie 1) raczej pesymistyczne, 2) sięgające dość daleko w przyszłość i nie sądzę, aby jedno maleńkie, drobiazgowe “I”/”J” w “[...] Iugurthinum”/”[...] Jugurthinum” miało być zwiastunem językowej apokalipsy. :D Idąc dalej: nie tyle wariantywność “C”/”G”, “I”/”J”, stała się przyczyną mojego zastanowienia, ile kwestia konsekwencji w przyjętej konwencji zapisu. :)

    > Dla ścisłości i ze względów dydaktycznych
    > lepiej by było, bym oczywiście pokusił się
    > o ujednolicenie notacji. Czy powinienem
    > wg Ciebie to zrobić?

    W tym przypadku, jako czytelniczka, nie powinnam zabierać głosu w sprawach leżących w gestii piszącego. :) Oddam więc mój głos “względom dydaktycznym”, o których wspominasz. ;)

    Pozdrawiam,
    L.

Leave a Reply