Sowińska versus geje Teletubisie
Rzecznik Praw Dziecka, ikona moralności, archetypowa matka – Ewa Sowińska wymyśliła największą chyba >>pierdołę<< od (rejestrowanego) poczęcia IV RP. W wywiadzie mówi:
Poproszę moich psychologów z biura, by obejrzeli bajkę “Teletubbies” i ocenili, czy może być ona pokazywana w telewizji publicznej.
A dlaczego?
Zauważyłam, że Tinky Winky ma damską torebkę. [..] w tym może być jakiś ukryty homoseksualny podtekst.
Kobieta jest niesamowita i mam nadzieję, że jest też niezniszczalna, bo ją media i opozycja na strzępy rozniosą.
Teletubisie powinny wytoczyć jej proces o zniesławienie, pomówienie, czy cokolwiek innego – podpowiada rozsądek.
Znajomy, Daniel, już zdążył, podążając za Sowińską, wykryć inne zagrożenia. No bo co z “Czerwonym Kapturkiem”? Przecież tam Wilk przebiera się w babcine ciuchy! W tym może być jakiś ukryty transwestytyczny podtekst! “Bajka może się okazać niebezpieczna i zakłócić prawidłowy rozwój tożsamosci płciowej” – podpowiada.
Sowińska mówi dalej:
W pierwszej chwili pomyślałam, że ta torebka musi temu teletubisiowi przeszkadzać. Taki balast niepotrzebny.
Jak spostrzegł Daniel: autorka tych słów wykazuje tu niezwykłą empatię. Mimo wszystko jednak Teletubiś na pewno sam lepiej wie, czy mu ciąży, czy nie.
Mnie tu bardziej jednak zastanawia radiomaryjność wypowiedzi. Naprawdę w wypowiedziach prawicy najczęściej spotykam się z tym, aby ktoś stosował ów specyficzny szyk w zdaniu: “Taki balast niepotrzebny”; ludzie Radiamaryja robią to zwłaszcza, gdy mówią o czymś, na czym im zależy i co dotyka jakichś ważnych, wewnętrznych kwestii. Przeciętnemu człowiekowi zdarza się to przy wypowiedziach niedbałych i uzupełnianych lub specjalnie stylizowanych. Gdy czytałem kiedyś cytaty z radyja, zauważyłem, że sam o. Tadeusz Rydzyk jest pionierem i mistrzech takich wygibasów – które są wygibasami co prawda dopiero wtedy, gdy używa się ich 50 razy na 50 zdań.
Ciekawe czy w dziennikarskiej szkole o. Rydzyka studenci przechodzą szkolenie w_tym _zakresie (© by Gosiewski).
Następny wpis o fizyce, k…a.





Hmmm… może ja Ci wytoczę proces o zniesławienie i szkalowanie mojej osoby! Umieszczenie moich słów w takim kontekście może sugerować nieprawdziwy wizerunek mojej osoby! Co może w konsekwencji doprowadzić do negatywnego spostrzegania mojej osoby, co będzie miało dalekosiężne skutki dla mojego życia zarówno w sferze społecznej jak i osobistej.
Żądam sprostowania w ogólnopolskim dzienniku/lub czasopiśmie (niepotrzebne skreślić)
A to pisałem ja, Ironista:D
Pozdrawiam,
Daniel:)
Następnym wrogiem moralności zostanie por. Gruber z “Allo, allo”. A potem każdy mężczyzna, który ubierze się inaczej niż nakaże Policja Uczuć