Pleonazm na dziś, odc. 3
Pleonazmem właśnie jest:
COFAĆ SIĘ DO TYŁU
Fragmina reloaded
Wróciłem z podróży naukowej i zaraz po powrocie zdałem ostatni egzamin. Wyjazd był owocny, więc jestem z niego zadowolony (no może poza śmierdzącym pociągiem, w którym przebywanie graniczyło z koszmarem).
Mogę sobię przez dwa dni odpocząć, a potem czeka mnie kolejny projekt (też poza Warszawą), na który poświęcę trochę czasu. Teraz już jednak zadbam o bloga. Przynajmniej tak sobie mówię…
Sprawdziła się teoria, że za granicą śmieją się z nas nawet przy piwie. Słowacy mają duży ubaw obserwując naszą scenę polityczną. Nie dziwię się im, bo ja też. W dodatku mam coraz mniej siły, by to komentować. Nie umiem już określić rzędu wielkości genois, którego sięgamy. Może politykę trzeba by po prostu pokryć milczeniem?
Przez ostatnie dwa miesiące spędziłem tyle czasu w książkach, że nie wiem, gdzie teraz ręce włożyć. Zdałem egzamin specjalizacyjny – to zdecydowany plus, ale efekt tego jest taki, że gdy mam wolną chwilę, szukam notatek i książek, zamiast się gdzieś przejść. Jeśli macie pomysły, jak mi pomóc, czekam na komentarze.





5 komentarzy