O esperanto bez szczegółów
W liceum nauczyłem się esperanto. Nie używałem go od lat. No… może raz, czy dwa na rok. Dzisiaj jakimś sposobem trafiłem na kilka stron, a nawet blogów na jego temat lub w nim prowadzonych. To musi być całkiem fajna sprawa, pracować na przykład nad portalem lernu.net; zerknijcie do działu o zespole. Mają sporo użytkownków. Tutaj parę linków dla ciekawych:
- http://www.esperanto.net/
- http://pl.wikipedia.org/wiki/Esperanto
- http://www.cursodeesperanto.com.br/bazo/index.php?pl
- http://esperantujo2006.blogspot.com/
- http://birafehera.blogspot.com/
- http://my.opera.com/tobiasz83/blog/ – esperancki blog Polaka.
Najbardziej zaskakuje mnie, że tego języka nie zapominam… Tzn. nie tak, jak na przykład zapominam niemiecki i holenderski, które są nieprównanie bardziej złożone od esperanto (mimo swojej względnej prostoty). Gdyby przekonać gdzieś kogoś, że warto powszechnie nauczać tego języka jako lingua franca…
——-dodane później——-
Właśnie, znowu przypadkiem, znalazłem wpis nablogu Mikkego, w którym wypowiada się, dla odmiany, niepochlebnie o esperanto.
A propos błędów językowych
W TOK FM jest właśnie transmisja z konferencji prasowej LPR, pewnie z okazji ich wielkich obrad nad kryzysem w koalicji.
Osoba odpowiadająca na pytania, ktokolwiek to był, powiedziała:
[...] przez dziesięciolecia, a może nawet całe dekady [...]
Czy jakoś podobnie. Problem w tym, że dekada to właśnie dziesięciolecie. Ergo, mamy tu błąd logiczny oparty na tautologii. Bardziej niż szkolny
.
Kryzys, nad którym obradują, niczym nie różni się od kryzysu, który trwa od czasu ostatnich wyborów…
Skruszenie nie pomoże
Dostają mi się baty, zarówno za pośrednictwem komentarzy na tej stronie jak i na gg; powodem oczywiście jest mała liczebność wpisów – że tak dyplomatycznie zauważę. Otóż, za chlebem, wyjechałem, aby tłumaczyć w pewnym daleko na wschód położonym miejscu Polski pewne teksty, aby mogłby być wydane. No i prawie to skończyłem. Prawie, bo jeszcze jakieś 9/32 przede mną. Na dodatek rozpocząłem wyścig zbrojeń w swoich “badaniach” naukowych. Myslę, że wypadnę bardziej jak Czad niż jak U.S.A.
Włącza się BBC, a tam Bliski Wchód, Zimbabwe i Kaczyński. Bardziej mdli, niż ciekawi. Dlatego ostatnio i obecnie mało o polityce
Założyłem moBloga. Bez powodu, dlatego jedynie, że była taka możliwość. Zapraszam na surion.moblog.pl. Zaletą nowej stronki jest jej większa dotykalność za sprawą zdjęć.





10 komentarzy