Surionis fragmina

Chodzące DNA i kinezyny - luźne, poobiednie skojarzenia o ewolucji i pięknie molekuł

Opublikowany w Nauka, Światopogląd by Surion E. w dniu styczeń 19th, 2008

“Przypowieść” o zegarku na pustyni mówi, że z samego faktu obecności na pustyni tak złożonego i różniącego się od otoczenia przedmiotu wnioskujemy o jego konstruktorze. W ten sposób ze złożoności świata wnioskujemy, że istnieje Konstruktor, alias Bóg. Nie zgadzam się z tym poglądem głównie dlatego, że przypomina przekonania paranoików, którzy w różnych zdarzeniach doszukują się innych sił, niż można znaleźć rzeczywistości. Dla przykładu, prościej zwalić coś na Lożę Masońską i jej manipulacje polityczne, niż przyjąć do wiadomości nieudolność rodzimych polityków. Tak też jest z teorią ewolucji. Sprzeciw wobec niej wynika głównie z tego, że:

  1. nie chcemy mącić sobie w głowie nowymi teoriami, jakkolwiek bardzo słusznymi, chcemy natomiast zachować dotychczasowy stan myśli i poglądów, jakkolwiek niesłusznych. Nazwijmy to lenistwem światopoglądowym;
  2. nawet obserwując złożoność świata, zatrzymujemy się na pewnym etapie, myśląc sobie: “Mój Boże, wszystko jest takie niepoznane i tak skomplikowane, tak misterne i akurat do siebie pasuje, że ktoś musiał wszystko ułożyć”. To możemy nazwać niepogłębioną refleksją, a dlatego, że złożoność świata biologicznego wyjaśnia teoria ewolucji. Nie mam zamiaru rozwodzić się nad samą teorią ewolucji. Napisano o niej dość dużo, dość rozwlekle i dość szczegółowo, można łatwo znaleźć odpowiednie źródła.

Mam za to zamiar wskazać na molekułę i badania, które dadzą do ręki argument ludziom z drugiego punktu. :)

Kinezyny! Są fenomenalne… Wyglądają jak ludzik kroczący po mikrotubuli. Filmik z czymś takim był kiedyś na youtube, znalazłem go przez bloga Migg, ale linki u niej się zdezaktualizowały. Całość dostępna jest pod tym adresem. Rzeczony “ludzik” jest mniej więcej w połowie.

Te i inne zjawiska, obserwowane na poziomie molekularnym, wywołują zdziwienie, ba!, zadziwienie! To samo, które kiedyś szokowało Indian, gdy oglądali wielkie żagle i same statki, widzieli jazdę konno, broń palną. Myśleli, że “biali to bogowie”. Te czasy i takie reakcje nie minęły do dziś, jak się okazuje… :)

Wbrew temu jednak, naukowcy wzięli pod lupę cząsteczki i stworzyli metodę, którą potrafią sami zrobić molekułę spacerującą po innej molekule. Donosi o tym Nature, a za nim NewScientist. Zamiast budować ją z aminokwasów, badaczne zrobili ją z zasad nukleinowych i uzyskali dobry efekt. Polecam artykuł. Lepiej, co prawda, ten z NewScientist, bo nature ogranicza dostęp dla placówek naukowych.

Tak więc kolejny magiczny element świata biomolekularnego został oswojony. Tak jak Indianie oswoili później strzelby. Po co cały ten ambaras?

One Response to 'Chodzące DNA i kinezyny - luźne, poobiednie skojarzenia o ewolucji i pięknie molekuł'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Chodzące DNA i kinezyny - luźne, poobiednie skojarzenia o ewolucji i pięknie molekuł'.

  1. SamWieszKto said, on styczeń 19th, 2008 at 10:51

    lol

    nic dodać nic ująć :-)

    Pozdrawiam :-)

Leave a Reply