Porządki w zakładkach
W ramach małej stabilizacji przeprowadzam od dłuższego czasu i sukcesywnie porządki w różnych obszarach swojej aktywności. Od około miesiąca układałem zbierane przez bez mała 10 lat linki. Pozbyłem się części, część zaktualizowałem, część przeniosłem z dysku na del.icio.us (na dole bloga pojawił się widget z moimi zakładkami na del.icio.us, niestety po drodze okazało się, że ten autorstwa wordpressowców źle działa). Przeniosłem się z Konquerora na Flocka. Muszę przyznać, że bookmarki, zwłaszcza duża ich ilość, to nie lada problem. Z moimi tendencjami do porzucania niedoskonałej organizacji musiałem wymyślić system, który zadziała. Udało się - na razie - a wygląda to tak:
- Zakładki stron, z których korzystam w miarę regularnie (nie rzadziej niż raz na miesiąc) mam na dysku, w zakładkach Flocka.
- Zakładki do tychże oraz do bardziej ulotnych miejsc mam na del.icio.us.
- Tagowanie odbywa się w dwóch językach, żeby było łatwo znaleźć podobne strony od niepolskich użytkowników.
Oczywiście podstawą jest dobre otagowanie, które okazało się satysfakcjonujące dopiero, gdy było wystarczająco rozbudowane :). Szkoda, że plików na dysku tak samo nie można tagować… A może można? Jeśli coś wiecie, albo znacie serwis lepszy niż del.icio.us, czekam na komentarze :>. Uprzedzam, że testowałem StumbleUpon i Ma.Gnolię.
Wreszcie w moich zakładkach jest porządek jak w moich niezliczonych segregatorach
(swoją drogą używanie ich jest całkiem kosztowne, również czasowo, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie niezbędne elementy). Jestem w efekcie przeklikany i ledwo patrzę na oczy. Mniej więcej tak:

Etykiety: blog, tag, bookmark, zakładka, przeglądarka, flock, del.icio.us





Dales sie nabrac na wizje prowadzenia uprzadkowanego wspolzycia z komputerem/siecia. Tymczasem (co juz ci nie raz udowodnilem) wprowadzanie porzadkow poprzez zakladki lub tagi, katalogi na pulpicie czy pseudo-bazy danych maja sens tylko w pewnym zakresie - gdy po oznaczeniu stanu jako “uporzadkowany” postepuje sie zgodnie z warunkami uporzadkowania.
Poza tym to co teraz jest “dobra praktywa” teraz w (dowolnym zakresie) moze nia nie byc za miesiac,rok.
Wreszcie interdyscyplinarnosc zagadnien ktore nas otaczaja jest na tyle duza, ze lista tagow i bookmarkow rozrosnie ci sie do rozmiarow ktore beda wymagaly osobnego narzedzia do zarzadzania.
Streszczajac: wciagnales kamien na gorke i zaraz bedziez biegl za mim na dol.
> po oznaczeniu stanu jako “uporzadkowany” postepuje sie zgodnie z warunkami
> uporzadkowania
To w zupełności wystarcza. Co więcej, na tym wg mnie polega porządkowanie, ustalasz porządek rzeczy, którego się trzymasz. Pan Bóg nie wymyślił porządku :P.
> Poza tym to co teraz jest “dobra praktywa” teraz w (dowolnym zakresie)
> moze nia nie byc za miesiac,rok.
Na pewno pojawią się możliwości przeniesienia z systemu na system, np. zamiana tagów na coś innego.
> Wreszcie interdyscyplinarnosc zagadnien ktore nas otaczaja jest na tyle
> duza, ze lista tagow i bookmarkow rozrosnie ci sie do rozmiarow ktore
> beda wymagaly osobnego narzedzia do zarzadzania.
Już się takie coś w zalążku pojawiło - nazywa się bundle i pozwala grupować tagi.
Lepiej trzymać coś otagowane, niż jako listę od A do Z.
Tagi są bardzo przydatne, bo można je traktować tak samo jak katalogi, z tym że można jednemu elementowi przypisać kilka tagów, co bardzo mi się podoba. W ten sposób tworzymy sobie sieć katalogów/tagów i elementów, przypominającą mind-mapę.
A czy będę za nim biegł na dół okaże się za miesiąc, dwa.
Jesteś czarnym prorokiem, ale dam Ci znać :P. Przerobiłem już wiele rodzajów zapisywania linków, począwszy od plików .txt, przez Konquerora, po testowane właśnie del.icio.us. Nic nie gwarantuje, że ta metoda przetrwa, ale mam nadzieję, że tak :).
>> po oznaczeniu stanu jako “uporzadkowany” postepuje sie zgodnie z
>> warunkami uporzadkowania
>>
>To w zupełności wystarcza. Co więcej, na tym wg mnie polega porządkowanie,
> ustalasz porządek rzeczy, którego się trzymasz. Pan Bóg nie wymyślił
> porządku :P.
Tego bym nie podejzewal
Zamierzasz sie trzymac ustalonych warunkow nawet jezeli przestana odzwierciedlac wymagania?
[...]
Jesteś
> A czy będę za nim biegł na dół okaże się za miesiąc, dwa.
> czarnym prorokiem, ale dam Ci znać :P.
Oj, nie. Jestem realista.