Strajk czytelników?
W poprzednim wpisie dostałem złowieszczy komentarz. Mimo że nie dodałem od dawna żadnych wpisów – to bardzo dziwne – oglądalność bloga nie spadła. Mam w zanadrzu sporo tematów, które sobie pieczołowicie zanotowałem, ale z powodu wielu obowiązków pod koniec semestru oraz wielu studentów, którzy, jak zwykle pod koniec roku, mieli nieskończoną liczbę problemów, nie miałem się kiedy tym zająć. Została mi jeszcze jedna praca zaliczeniowa do napisania i wtedy obiecuję wrócić do blogowania. Wiem, że takie wymówki są w złym stylu i ffogle, jednak dajcie mi jeszcze kilka dni.





10 komentarzy