Ostatnie miesiące
Ostatnie miesiące były dla mnie dość intensywne: dwie zagraniczne konferencje, odczyt o swoich badaniach, remont w domu, z październikiem znowu zaczęła się dydaktyka, wznowiłem drugie studia. Skończyło się to wszystko tak, że w tym tygodniu złożyłem papiery o otwarcie przewodu i ze zmęczenia się rozchorowałem.
Także blog nie umarł. Stracił na jakiś czas przytomność.
Ta blogowa nieobecność obrodziła w komentarze na cudzych blogach, których czytać nie przestawałem (leczyć już, czy jeszcze nie?), ale w ogóle nie miałem weny na pisanie czegoś od siebie. Nie obiecuję poprawy
. Jedynie informuję o stanie rzeczy
.
Magiczne zdjęcie
W toku prac domowych czasami trudno znaleźć chwilę na oderwanie myśli od doczesności. Ale wszedłem sobie niezobowiązująco, po raz trzeci w życiu, na Interię, odkryłem tam dział z galeriami i takie oto zdjęcie:
Fototydzień 08.11 – 14.11 – Galerie – Fakty w INTERIA.PL
Tylko co się dzieje, jak nie ma wiatru? Spada im to wszystko na głowy?
Blogging error
Blogger refused to blog after 100 attempts to convince. Reloading…





