Utonąć w RSS-ach
… znowu się przeziębiłem i znowu zacząłem pożytkować wolny czas na nadrabianie zaległości w blogosferze i różnych magazynach. Mam niedopracowany algorytm oceny istotności
, przez co zajmuje mi to więcej czasu, niż pewnie by mogło.
W ciągu ostatnich kilku miesięcy znalazłem kilka fajnych blogów, świeżo powstałych, na których autorzy uwywnętrzniają podobne do moich poglądy – aż miło poczytać.
Wkrótce może wezmę się i zawezmę i uaktualnię linki.
Od tego semestru – wyobraźcie sobie – nie prowadzę zajęć i mam więcej sposobności na blogowanie.
Wypadek na Alejach Jerozolimskich
Wracałem z pracy z Ochoty, jechałem tramwajem do centrum. Na samym środku pl. Zawiszy zatrzymaliśmy się na kilkanaście minut. Zewsząd zaczęły zjeżdżać karetki, straż pożarna, policja. W końcu tramwaj podjechał do przystanku i trzeba było wysiąść. Zobaczyłem wtedy ciąg tramwajów:

Trochę niewyraźne, bo w biegu i z komórki. Tam spotkałem się z Pauliną i pojechaliśmy dalej mocniej niż zwykle o tej potrze zatłoczonym autobusem. Dwie osoby wpadły pod tramwaj, jak donosi TVN Warszawa. Komentatotrzy są dość surowi, bo w centrum w ten sposób utknęły setki ludzi . Dobrze, że w obie osoby przeżyły. Ale JAK MOŻNA być tak nieuważnym na torowisku? Zapewne niewiele brakowało im do pożegnania się ze światem. Widok miejsca wypadku, który widzieliśmy chwilę później z autobusu, był naprawdę nieprzyjemny.
Partyjna akademia PiS
Doczytałem się w zakupionej dziś Polityce, że w lutym ma ruszyć partyjna akademia PiS. Wykładać będą między innymi Zbiegniew już nigdy nikogo Ziobro (PiS wobec wymiaru sprawiedliwości) i Przemysław w tym zakresie Gosiewski (PiS wobec polityki regionalnej, Włoszczowa i te sprawy). Czytałem to w autobusie. Zemdlałem. Wezwano karetkę.
H.E.R.B. i frustracja
Te ostatnie, nagłe wpisy (wklejki) zainspirowała we mnie frustracja wobec światka osób przesadnie religijnych. U mnie to dość szeroka kategoria
. Obrazki zaczerpnąłem z kolekcji tworzonej pod TYM ADRESEM, którą do przejrzenia polecam. Raz cięta, raz złośliwa, raz znów gorzko ironiczna. Skupiona głównie na problemach w USA, ale ponieważ dotyczy religii – przenosi się na nasz kraj całkiem dobrze.
Gdy się słucha takich ludzi jak Giertychowie, Rydzyk, Kaczyńscy, a często w ogóle partii prawicowych, aż się chce uciekać od tego bajzlu. Jak na obrazku poniżej.
Nie jest to raczej dobre rozwiązanie, bo religie czynią więcej szkody niż dobra. I o tym chyba trzeba mówić otwarcie, co nie?
Kara za wygodnictwo
Nieraz już doświadczyłem tego. U fanatyków może być dwojako. Brak argumentów prowadzi do agresji albo do stwierdzenia, że niezbadane są wyroki boskie. Na ogół postrzegam jedno za strach, drugie za wygodnictwo (i strach).












2 komentarzy