Surionis fragmina

Wypadek na Alejach Jerozolimskich

Opublikowany w Blog przez Surion E. w dniu czwartek, 12 luty, 2009

Wracałem z pracy z Ochoty, jechałem tramwajem do centrum. Na samym środku pl. Zawiszy zatrzymaliśmy się na kilkanaście minut. Zewsząd zaczęły zjeżdżać karetki, straż pożarna, policja. W końcu tramwaj podjechał do przystanku i trzeba było wysiąść. Zobaczyłem wtedy ciąg tramwajów:

Trochę niewyraźne, bo w biegu i z komórki. Tam spotkałem się z Pauliną i pojechaliśmy dalej mocniej niż zwykle o tej potrze zatłoczonym autobusem. Dwie osoby wpadły pod tramwaj, jak donosi TVN Warszawa. Komentatotrzy są dość surowi, bo w centrum w ten sposób utknęły setki ludzi . Dobrze, że w obie osoby przeżyły. Ale JAK MOŻNA być tak nieuważnym na torowisku? Zapewne niewiele brakowało im do pożegnania się ze światem. Widok miejsca wypadku, który widzieliśmy chwilę później z autobusu, był naprawdę nieprzyjemny.

Odpowiedzi: 2

Subscribe to comments with RSS.

  1. sampoport said, on czwartek, 12 luty, 2009 at 9:25

    Można, można. Godzina snu za mało, jeden problem na głowie za dużo, niewielkie spóźnienie, albo zmęczenie bieganiem po mieście w słocie i chłodzie, i o nieuwagę nie trudno. A niezależnie od tego zwykła bezmyślność i przekonanie, że jest się krową na ulicach Delhi albo Jasiem w niemieckim samolocie.

  2. waltharius said, on piątek, 13 luty, 2009 at 1:28

    Jedna ofiara wypadku nie przeżyła niestety :( Też tam dzisiaj byłem i też w korku stałem.


Dodaj komentarz