Remanent 2
Udało mi się odświeżyć nieco bloga. Zrewidowałem linki, usunąłem stare i dodałem nowe, które miałem dodać od kilku miesięcy, jeśli nie dłużej.
Także ci, których czytam, są po prawej i nieco na dole. Dodałem RSS do swojego czytnika Google’owego. Nadal się go nie boję mimo: http://masterplanthemovie.com/. Dodałem też twittera
, nieco niżej po prawej – nie wiem po co, na razie dla zabawy
. Meebo zniknęło już jakiś czas temu, bo tylko obciążało stronę.
No i korzystając z okazji pochwalę się pulpitem.
Nie ma za bardzo czym, ale znalazłem bardzo miłą dla oka tapetę, która stwarza mi odpowiedni nastrój do siedzenia w ,,papierach”.
Mam teraz schludnie i niewymyślnie. Ciekawe, że na KDE 3.5.9 miałem bardziej upstrzony ekran.
(K)ubuntu 9.04

Za kilka dni ma się pojawić wydanie 9.04. Tymczasem przez ostatnie kilka tygodni używałem najpierw wersji Alpha 6, potem Beta, a dopiero co weszło RC. Wszystkie wersje płynnie przechodziły jedna w drugą i nie było żadnych większych problemów. Same w sobie były chyba stabilne – to stwierdzenie oznacza, że nie doświadczyłem z nimi nieprzyjemności. Poza jedną: memory leak w xorgu. Prawdopodobnie spowodowany kwinem lub plasmą. Zniknął, gdy pozbyłem się dodatkowych obszarów roboczych (aktywności). Nie wiem, czy ten bug dalej jest obecny w RC, bo chwilowo odzwyczaiłem się od aktywności, więc nawet nie miałem okazji sprawdzić.
W każdym razie na moim notebooku i na stacjonarnym Mojego Szczęścia
wszystko działa dobrze, mimo że oba sprzęty dzieli cała epoka.
Mimo ogólnie pozytywnych wrażeń, setek achów i ochów, kubuntu ma jedną bardzo poważną i megawkurzającą usterkę, która zapewne przeszkadza jakiejś połowie użytkowników i musi być szczególnie trudna do przeskoczenia dla nowych użytkowników. NetworkManager nie współpracuje z widgetem plasmy, jesli chodzi o statyczne IP. Nie dość, że KNetworkManager źle działał od dłuższego czasu, to ten sam błąd utrzymuje się w nowym wydaniu, mimo rezygnacji z tejże aplikacji na rzecz widgetu. W wersji 8.10 musiałem używać wicd. Teraz na szczęście statyczne IP jest zapamiętywane o ile wybierze się opcję automatycznego połączenia. Inaczej – niestety – nie jest widoczne na liście połączeń. Gorzej, gdy używamy kilku statycznych adresów w różnych miejscach. Za to połączenia bezprzewodowe działają bez zarzutu – to trzeba przyznać.
;D Tak, tak, wiem – reklama. Ale to warto reklamować.
Co boli ateistów?
Filmu, o którym napiszę, nie wkleję na bloga. Co to, to nie.
Takiej intelektualnej brei nie widziały moje oczy i nie słyszały moje uszy od całkiem dawna (za sprawą zamierzonej izolacji od mediów między innymi \o/) i nie będzie takie coś rezydować na moim skrawku sieci. :>
Użytkownik, który zamieścił film pisze w jego opisie:
strzał w samo serce ateizmu !
problem który przewraca do góry nogami świat Ateisty
to co ich boli
to czego nie mogą ścierpieć
to na co nie umieją odpowiedzieć
to co zatyka ich usta
to co pokazuje jak ślepi są….
Muszę przyznać, że ten film zatyka. Dowiadujemy się na przykład, czym były dinozaury, że to takie gady, które rosły nieustannie, i Noe był na tyle mądry – bo miał wszak wieleset lat – by wybrać tylko te małe na arkę, by zapewnić im przetrwanie. Myślałem, że zasadność traktowania Flinstone’ów jako filmu dokumentalnego obalił już dawniej Lewis Black! A oto i zasadniczy link do krytykowanej treści: http://www.youtube.com/watch?v=GCQcOArLoc0.
P.S.1 Zwracam uwagę na ID filmu
. Kończy się na ,,loco”, co po hiszpańsku znaczy szalony.
P.S.2 Nie udało mi się dobrnąć do końca tych bredni, więc podzielcie się swoimi wrażeniami







4 komentarzy