Surionis fragmina

(K)ubuntu 9.04

Opublikowany w Komputery, Linux przez Surion E. w dniu niedziela, 19 kwiecień, 2009

Za kilka dni ma się pojawić wydanie 9.04. Tymczasem przez ostatnie kilka tygodni używałem najpierw wersji Alpha 6, potem Beta, a dopiero co weszło RC. Wszystkie wersje płynnie przechodziły jedna w drugą i nie było żadnych większych problemów. Same w sobie były chyba stabilne – to stwierdzenie oznacza, że nie doświadczyłem z nimi nieprzyjemności. Poza jedną: memory leak w xorgu. Prawdopodobnie spowodowany kwinem lub plasmą. Zniknął, gdy pozbyłem się dodatkowych obszarów roboczych (aktywności). Nie wiem, czy ten bug dalej jest obecny w RC, bo chwilowo odzwyczaiłem się od aktywności, więc nawet nie miałem okazji sprawdzić. :) W każdym razie na moim notebooku i na stacjonarnym Mojego Szczęścia :D wszystko działa dobrze, mimo że oba sprzęty dzieli cała epoka.

Mimo ogólnie pozytywnych wrażeń, setek achów i ochów, kubuntu ma jedną bardzo poważną i megawkurzającą usterkę, która zapewne przeszkadza jakiejś połowie użytkowników i musi być szczególnie trudna do przeskoczenia dla nowych użytkowników. NetworkManager nie współpracuje z widgetem plasmy, jesli chodzi o statyczne IP. Nie dość, że KNetworkManager źle działał od dłuższego czasu, to ten sam błąd utrzymuje się w nowym wydaniu, mimo rezygnacji z tejże aplikacji na rzecz widgetu. W wersji 8.10 musiałem używać wicd. Teraz na szczęście statyczne IP jest zapamiętywane o ile wybierze się opcję automatycznego połączenia. Inaczej – niestety – nie jest widoczne na liście połączeń. Gorzej, gdy używamy kilku statycznych adresów w różnych miejscach.  Za to połączenia bezprzewodowe działają bez zarzutu – to trzeba przyznać. :)

;D Tak, tak, wiem – reklama. Ale to warto reklamować. :)

Odpowiedzi: 6

Subscribe to comments with RSS.

  1. waltharius said, on poniedziałek, 20 kwiecień, 2009 at 10:19

    Ja przez chwilkę używałem kubuntu 9.04 i niestety moje wrażenia są odmienne od Twoich. KDE strasznie niestabilne. Często znikało na chwilę, po to, żeby po kilku minutach znowu się “odświeżyć”. Generalnie straszne zużycie procka, powolne i zamulone… Teraz używam windowsa 7 i chyba już przy nim zostanę na dłużej (EVE online mnie wciągnęło) :D

    • Surion E. said, on poniedziałek, 20 kwiecień, 2009 at 3:22

      Eve online… Nie kuś, diable. Gry online kosztują wiele czasu :) Rzuciłem je i nie wrócę!

  2. waltharius said, on wtorek, 21 kwiecień, 2009 at 8:26

    Hehehe ja dopiero w ten weekend zacząłem grać. Podoba mi się bo nie muszę się codziennie logować, więc luz. Nie muszę się martwić o to, że mi ktoś wszystko zabierze jak będę niezalogowany czy coś. Tak więc podoba mi się :D

  3. Surion E. said, on wtorek, 21 kwiecień, 2009 at 12:06

    Nie ma nic gorszego od gier, na których trzeba stale być online :> Skoro jednak tak to wygląda, tym bardziej kusi – a miałeś nie kusić. :D

  4. waltharius said, on środa, 22 kwiecień, 2009 at 9:15

    Hehe daj znać jakbyś chciał się rejestrować to bym Ci podesłał mojego referela ;-) Wtedy jak się zarejestrujesz z niego to dostanę za Ciebie miesiąc gry gratis, a Ty w grze będziesz mógł liczyć na moją pomoc. Hehehe oczywiście i tak będziesz mógł na nią liczyć.

  5. Surion E. said, on środa, 22 kwiecień, 2009 at 4:44

    OK. Jak się zdecyduję, to dam znać. :>


Dodaj komentarz