Surionis fragmina

Prosta zależność

Opublikowany w Blog przez Surion E. w dniu piątek, 2 październik, 2009

sapientia.jpeg

Watch your thoughts: They become your words.
Watch your words: They become your actions.
Watch your actions: They become your habits.
Watch your habits: They become your character.
Watch your character: It becomes your destiny.

Frank Outlaw

Prosta zasada, w jaką wpisane jest życie. Oczywiście można ją wypełnić różnymi treściami, ale nie tak wieloma, jak na pierwszy rzut oka się wydaje. Wg mnie bije z niej racjonalizm (a tym samym niereligijność :>). Wygląda tak, jakby prowadziła ku spójnej osobowości, pewności siebie etc. :) Odzwierciedla dyscyplinę umysłową, ale nie zamyka… Jednym słowem podoba mi się. :)

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. synafia said, on wtorek, 3 listopad, 2009 at 11:51

    “Wg mnie bije z niej racjonalizm (a tym samym niereligijność :>).” – pudło. Ten cytat to jest etyka chrześcijańska w pigułce.

    Sama wiara w Boga niczym racjonalnym nie jest (jest czymś pomiędzy uczuciem a świadomą postawą), ale to nie znaczy, ze wierzący są nieracjonalni, nie mają dyscypliny umysłowej czy spójnej osobowości. Po prostu na pytanie “Czy jest coś więcej?” decydują się odpowiedzieć “Wierzę, ze tak” (można jeszcze odpowiedzieć”wierzę, ze nie” lub “nic mnie to nie obchodzi”, każda odpowiedź przy naszym stanie wiedzy ma tę samą wartość). I to implikuje różne decyzje życiowe – u jednych dobre, u drugich złe, ale to się tyczy wszystkich, nie tylko wierzących.

    Czy Bóg jest – ja tego nie wiem. Ja wierzę, ze jest, ale wiem, ze mogę się mylić. Ale przynajmniej chrześcijaństwo (czytaj: nauka Chrystusa, a nie katechizm kościoła takiego lub innego) ma tę swoistą cechę, ze nie dzieli ludzi na lepszych i gorszych, na tych, których się szanuje i na tych, którymi można gardzić. Chrześcijaństwo to jak najbardziej dyscyplina umysłowa, bo każe ci się ciągle zastanawiać, czy na pewno postępujesz słusznie. To spójna osobowość i pewność siebie, bo głosi godność każdej jednostki ii wolną wolę ( nawet, jeśli miałaby zostać wykorzystana do tego, by nie wierzyć), każe szanować odrębność innych ludzi i swoją własną. A przy tym daje nadzieję na to, że to co nas spotyka na tym świecie ma inny, głębszy sens – to jest ten element nieracjonalny, ale czy naprawdę godny pogardy? Moim zdaniem nie.

    Dobrze jest odróżniać chrześcijaństwo od katolicyzmu, wiarę od chodzenia do kościoła i nauczanie od tego, co z tym nauczaniem robią poszczególni ludzie. Można wtedy dostrzec normalnych ludzi za zasłoną tego, co jest niezrozumiałe.


Dodaj komentarz