Thank you, Lemur!
To zwierzątko poprawia mi humor, zwłaszcza teraz, gdy mam remont w domu.
Chociaż tytuł brzmi “Dramatyczny lemur”, trzeba wziąć pod uwagę, że tak naprawdę nie jest to wcale lemur :).
Sero sed serio
Szukałem dzisiaj informacji o efekcie Kerra. I natrafiłem na herb szkockiego klanu Kerrów, który mnie bardzo rozbawił.

Napis w herbie głosi: “Późno lecz poważnie”. Późno lecz serio :).
Jest też inny herb, innego rodu.

Tutaj napisano: “Zawsze poważnie”. Zawsze serio. Oh, LOL. ![]()
Mała stabilizacja
Ostatecznie zostaję na wordpressie. Już nic nie powinno być krzywo, źle i nie tak. Dodałem widoczny RSS po prawej stronie (bo, o dziwo, statystyki mówią, że mnie subskrybujecie); na samym dole po prawej jest meebo (jakby ktoś chciał i musiał się tak kontaktować); wyszukiwanie (bo niedługo będzie 200 postów); dodałem listę kategorii w formie category cloud; dodałem widget mówiący, ile w danej chwili jest osób na stronie, oraz ostatnie komentarze.
Najfajniejszy dodatek ma tytuł “Czytałem:”. Wyświetla linki do artykułów, które udostępniłem w google-readerze. Nie o wszystkim piszę na blogu, co więcej: niektóre fajne rzeczy pomijam :O. Ale linki będą w tym widgecie.
Ponadto zaktualizowałem podstrony i dodałem tekst “Co to jest?” na samej górze po prawej. Miłego czytania :).
Remanent
Blog może wydawać się rozjechany, krzywy, popsuty. Trwa remanent i inwentaryzacja. Testy, próby. Zastanawiam się nad przenosinami na BlogSpot: http://surion.blogspot.com. Wszelki feedback mile widziany. Póki co testuję nieprzetestowane nigdy opcje wordpressa. Najbardziej doskwierają mi w nim mało modyfikowalne szablony.
Szablon ustawiony teraz na BlogSpocie bardzo mi odpowiada :). Szczególnie zacną cechą BlogSpotu jest jednak przede wszystkim integracja z google. Wadą natomiast - brak możliwości zdefiniowania podstron. Jeszcze nie wiem, czy tu zostanę, czy się przeniosę. The time will show.
Prezenty na gwiazdkę
No, święta to także prezenty. W tym roku wyjątkowo dobre. Pośród wielu drobiazgów, z których jedne są ciepłe, inne słodkie, a wszystkie przydatne, pojawiły się dwie rzeczy, którymi się pochwalę.
Zbliża się KDE 4, wielkimi krokami. Na polskiej stronie KDE dodano nawet licznik odmierzający czas, do wydania Tego, Na Co Wszyscy Czekamy :).
Naprawdę nie mogę się już doczekać, ze względu na obiecywany Semantic Desktop i wiele innych rzeczy. Niedługo okaże się, czy to rozczarowanie, czy nowe zauroczenie :).
I drugi prezent, fajniejszy
. MP3-player. Fantastyczny. Creative Zen Stone Plus. 2GB pamięci, z radiem :). Na nim po raz pierwszy odkryłem jak fajnie pracuje AmaroK na mp3-playerach. Mój poprzedni odtwarzacz popsuł się po dwu latach używania, a że ich się nie naprawia, byłem pozbawiony muzyki w autobusach, pociągach i tramwajach. Ten smutny epizod dobiegł jednak końca :). Będę mógł słuchać ulubionego TokFM :).
Pochodzenie Świętego Mikołaja
Czy zastanawialiście się kiedyś, skąd bierze się Święty Mikołaj? Otóż odpowiedź jest podana na tacy w tych dwu filmikach. Ostrzegam jednak, osoby o słabych nerwach niekoniecznie chcą to oglądać. Linki otrzymałem nie od byle kogo, bo od samego Mikołaja :). Należy je oglądać w podanej kolejności.
Wesołych Świąt
Niech ten czas będzie dla Was spokojny, refleksyjny i owocny - jakkolwiek to pojmujecie.
Imeżyn
Penelope Cruz zrobiła reklamy dla l’Oreal.
http://pl.youtube.com/watch?v=Uli7pEZo608
http://pl.youtube.com/watch?v=jGA1D5PY6MU
Jak widać :D, Pani ma problem z ładną wymową angielską, a specyficzny temat niektórych ludzi bawi - tak bardzo, że postanowili te reklamy sparodiować, zarówno temat jak i wymowę
Imeżyn!
O moim poglądzie na agnostycyzm i ateizm - ale krótko
Parę osób wyraziło swoje niezrozumienie mojej postawy wobec religii. Co nieco więc wyjaśnię - jestem agnostykiem.
Jakiś czas temu (około miesiąca) wpisałem się na ILAiA. A jakże! Długo się wahałem, bo nie wiedziałem, jak się wpisać: czy jako ateista, czy jako agnostyk. Wielu ludzi obdarza mnie określeniem ateisty, czasami w formie komplementu, a czasami nie :). Dlatego też, ponieważ tak jestem postrzegany, miałem wątpliwości. Niestety, jakich sztuczek myślowych bym nie używał, nie umiem powiedzieć szczerze, że jestem ateistą. Owszem, ateizm jest wg mnie bliżej prawdy niż katolicyzm, czy coś podobnego, ale również dopuszcza się stwierdzenia, którego podstaw nie rozumiem (ewentualnie odrobinę wyczuwam, ale to inna sprawa).
Agnostycyzm jest, jak dla mnie (oczywiście), bardziej odpowiedzialną postawą. To znaczy, że czuję się bardziej odpowiedzialny, określając się jako agnostyk. Postawa ta oznacza, dla mnie oczywiście, powściągnięcie jakiegokolwiek rozsądzania w tej kwestii w świetle braku możliwości solidnego rozsądzenia :). Poza tym istnienie/nieistnienie Tej Jednej Siły Niebieskiej jest mało istotne, bo nigdy jeszcze nie widziałem efektów jej działań, a w związku z tym, czy istnieje, czy nie - niczego to nie zmienia.
Innym tematem jest dogmatyzm chrześcijański - żeby wyrazić się treściwie: dla mnie to mitologia. Mitologia chrześcijańska. Miejscami piękna, miejscami straszna, ale mitologia. Tak samo jak grecka, celtycka, egipska itd. Miała jednak to szczęście, że przetrwała i trwa. Gdyby przetrwali greccy bogowie, czczono by dzisiaj Zeusa Ojca Ludzi.
Mam nadzieję, że tym samym nasycę pierwszy głód ciekawości moich oponentów i znajdą oni dzięki temu czas na zajęcie się czymś bardziej praktycznym niż rozstrzyganie nierozstrzygalnego w mojej obecności, lub, co gorsza, próbami przekonania mnie, że powinienem starać się jednak sam w swoim sercu to rozstrzygnąć, tym bardziej, że na ogół wskazują kierunek tegoż rozstrzygnięcia…
Wtedy przypomina to wciąganie do piramidy finansowej :).
Alfabet grecki (polytonic), UTF-8 i linux czyli rozwiązany skandal w świecie (K)Ubuntu
Gdy jeszcze używałem Slackware’a, nie miałem żadnych problemów ze stosowaniem greckich znaków. Problem pojawił się jakiś czas temu, gdy zachciało mi się używać ich na Kubuntu 7.10.
Wszystkie litery wchodziły dobrze, ale problem był ze znakami diakrytycznymi. Ściślej rzecz ujmując nie można było uzyskać przydechów, ani mocnego, ani słabego, czyli np. alpha z przydechem: ἀ i ἁ, było nieosiągalne… A dlaczego? Z powodu głupiego buga w iks-owym pliku Compose. Wszystko jest ładnie opisane na tej stronie.
Linux może się poszczycić bardzo udanym wsparciem dla różnych alfabetów. Wiem coś o tym, bo wielokrotnie musiałem różnych używać. Jednak to, co zrobili w Ubuntu, wycisnęło na jego marce wielkiego minusa…
W skrócie dla leniwych podam, że poprawić buga można, zamieniając wszystkie wystąpienia ciągu znaków: U10000313 na U0313 oraz U10000314 na U0314, a trzeba to zrobić w pliku: /usr/share/X11/locale/en_US.UTF-8/Compose.
I już można się cieszyć pisaniem po starogrecku.




