Surionis fragmina

Co boli ateistów?

Opublikowany w Chrześcijaństwo, Nauka, Społeczeństwo, Światopogląd przez Surion E. w dniu sobota, 18 kwiecień, 2009

Filmu, o którym napiszę, nie wkleję na bloga. Co to, to nie. :| Takiej intelektualnej brei nie widziały moje oczy i nie słyszały moje uszy od całkiem dawna (za sprawą zamierzonej izolacji od mediów między innymi \o/) i nie będzie takie coś rezydować na moim skrawku sieci. :>

Użytkownik, który zamieścił film pisze w jego opisie:

strzał w samo serce ateizmu !
problem który przewraca do góry nogami świat Ateisty
to co ich boli
to czego nie mogą ścierpieć
to na co nie umieją odpowiedzieć
to co zatyka ich usta
to co pokazuje jak ślepi są….

Muszę przyznać, że ten film zatyka. Dowiadujemy się na przykład, czym były dinozaury, że to takie gady, które rosły nieustannie, i Noe był na tyle mądry – bo miał wszak wieleset lat – by wybrać tylko te małe na arkę, by zapewnić im przetrwanie. Myślałem, że zasadność traktowania Flinstone’ów jako filmu dokumentalnego obalił już dawniej Lewis Black! A oto i zasadniczy link do krytykowanej treści: http://www.youtube.com/watch?v=GCQcOArLoc0.

P.S.1 Zwracam uwagę na ID filmu :D . Kończy się na ,,loco”, co po hiszpańsku znaczy szalony. :)

P.S.2 Nie udało mi się dobrnąć do końca tych bredni, więc podzielcie się swoimi wrażeniami :)

Dlaczego nauka jest ważna?

Opublikowany w Blog, Nauka, Światopogląd przez Surion E. w dniu niedziela, 15 marzec, 2009

Alom Shaha, nauczyciel, założył bloga i w końcu nakręcił film, w którym zbiera odpowiedzi wielu różnych naukowców na to pytanie. To, co uzyskał w odpowiedziach, jest w zasadzie oczywiste – przynajmniej dla osób, które nauką się interesują lub się nią zajmują. Sam jednak fakt, że zajął się PR nauki, jest bardzo pocieszający (np. w Polsce :>, gdzie coś takiego by się też przydało). Kształtowanie odpowiedniego stosunku do nauki i budowanie naukowego światopoglądu jest wg mnie bardzo ważne, bo jest on silną alternatywą dla religijnego postrzegania rzeczywistości (vide początek filmu).

Chodzące DNA i kinezyny – luźne, poobiednie skojarzenia o ewolucji i pięknie molekuł

Opublikowany w Nauka, Światopogląd przez Surion E. w dniu sobota, 19 styczeń, 2008

“Przypowieść” o zegarku na pustyni mówi, że z samego faktu obecności na pustyni tak złożonego i różniącego się od otoczenia przedmiotu wnioskujemy o jego konstruktorze. W ten sposób ze złożoności świata wnioskujemy, że istnieje Konstruktor, alias Bóg. Nie zgadzam się z tym poglądem głównie dlatego, że przypomina przekonania paranoików, którzy w różnych zdarzeniach doszukują się innych sił, niż można znaleźć rzeczywistości. Dla przykładu, prościej zwalić coś na Lożę Masońską i jej manipulacje polityczne, niż przyjąć do wiadomości nieudolność rodzimych polityków. Tak też jest z teorią ewolucji. Sprzeciw wobec niej wynika głównie z tego, że:

  1. nie chcemy mącić sobie w głowie nowymi teoriami, jakkolwiek bardzo słusznymi, chcemy natomiast zachować dotychczasowy stan myśli i poglądów, jakkolwiek niesłusznych. Nazwijmy to lenistwem światopoglądowym;
  2. nawet obserwując złożoność świata, zatrzymujemy się na pewnym etapie, myśląc sobie: “Mój Boże, wszystko jest takie niepoznane i tak skomplikowane, tak misterne i akurat do siebie pasuje, że ktoś musiał wszystko ułożyć”. To możemy nazwać niepogłębioną refleksją, a dlatego, że złożoność świata biologicznego wyjaśnia teoria ewolucji. Nie mam zamiaru rozwodzić się nad samą teorią ewolucji. Napisano o niej dość dużo, dość rozwlekle i dość szczegółowo, można łatwo znaleźć odpowiednie źródła.

Mam za to zamiar wskazać na molekułę i badania, które dadzą do ręki argument ludziom z drugiego punktu. :)

Kinezyny! Są fenomenalne… Wyglądają jak ludzik kroczący po mikrotubuli. Filmik z czymś takim był kiedyś na youtube, znalazłem go przez bloga Migg, ale linki u niej się zdezaktualizowały. Całość dostępna jest pod tym adresem. Rzeczony “ludzik” jest mniej więcej w połowie.

Te i inne zjawiska, obserwowane na poziomie molekularnym, wywołują zdziwienie, ba!, zadziwienie! To samo, które kiedyś szokowało Indian, gdy oglądali wielkie żagle i same statki, widzieli jazdę konno, broń palną. Myśleli, że “biali to bogowie”. Te czasy i takie reakcje nie minęły do dziś, jak się okazuje… :)

Wbrew temu jednak, naukowcy wzięli pod lupę cząsteczki i stworzyli metodę, którą potrafią sami zrobić molekułę spacerującą po innej molekule. Donosi o tym Nature, a za nim NewScientist. Zamiast budować ją z aminokwasów, badaczne zrobili ją z zasad nukleinowych i uzyskali dobry efekt. Polecam artykuł. Lepiej, co prawda, ten z NewScientist, bo nature ogranicza dostęp dla placówek naukowych.

Tak więc kolejny magiczny element świata biomolekularnego został oswojony. Tak jak Indianie oswoili później strzelby. Po co cały ten ambaras?

Z serii o stałych fizycznych, sezon I, cz. 1: Stała Plancka

Opublikowany w Nauka, Rozrywka przez Surion E. w dniu wtorek, 29 maj, 2007

Obiecałem wpis z fizyki – oto on. :) Myślałem o pisaniu o morzu Diraca albo Fermiego, może coś o chemii kwantowej, ale w końcu wymyśliłem coś prostszego znacznie. :)

W fizyce jest mnóstwo stałych, zebranych tu i ówdzie, które są stałe, bo są niezmienne i dlatego, że są stale używane :) . Po roku studiów wiele z nich przenosi się na stałe do neuronów. I dobrze, bo mają kluczowe znaczenie. Na przykład stała Plancka:

h

Często wyraża się ją jako tzw. h kreślone \hbar. Różnią się od siebie mnożnikiem/dzielnikiem 2\cdot\pi:

\hbar=\frac{h}{2\cdot\pi}

\hbar\cdot 2\pi = h

Stała Plancka pozwala określić energię kwantu promieniowania elektromagnetycznego, np. światła:

E = h \nu

gdzie \nu oznacza częstość promieniowania. Jej wartość to około:

h =  6,626 \cdot 10^{-34} [J\cdot{}s]

Jest to ogólnie bardzo fajna stała. :) Przecież gdyby nie ona, nie byłoby

E=h\nu

a co gorsza nie byłoby

\hat{H} \Psi = E \Psi (gdzie h jest ukryte w \hat{H}),

a wtedy byłoby naprawdę beznadziejnie…

Osobom, które nie orientują się, czym jest kwant, polecam wpisy w wikipedii, oraz ten mały, obrazowy link.

Odpoczęliśmy od nowej RP? To odpoczywajcie dalej i nie patrzcie na to.

Poza Gaussianem

Opublikowany w Nauka przez Surion E. w dniu sobota, 21 kwiecień, 2007

Miałem okazję kilka razy porozmawiać z ludźmi, którzy nie z racji profesji, a z racji potrzeby, wykonywali obliczenia kwantowomechaniczne molekuł. Ludzie ci znają chyba tylko dwa programy do tego typu pracy: Gaussiana i HyperChema.

Spieszę z informacją, że jest całkiem spora rodzina różnych programów do tego typu obliczeń. Niektóre sprawują się dużo lepiej niż dwa wymienione powyżej. Wymienię je tylko z nazwy, łatwo znaleźć dalsze informacje w sieci: GAMESS, Dalton, Dirac, ACES2, MOLPRO. Ich mankamentem może być jedynie nieco bardziej skomplikowana obsługa.