Surionis fragmina

Partyjna akademia PiS

Opublikowany w Polityka przez Surion E. w dniu czwartek, 12 luty, 2009

Doczytałem się w zakupionej dziś Polityce, że w lutym ma ruszyć partyjna akademia PiS. Wykładać będą między innymi Zbiegniew już nigdy nikogo Ziobro (PiS wobec wymiaru sprawiedliwości) i Przemysław w tym zakresie Gosiewski (PiS wobec polityki regionalnej, Włoszczowa i te sprawy). Czytałem to w autobusie. Zemdlałem. Wezwano karetkę.

[Pro/anty]polityczne przeróbki

Opublikowany w Polityka, Rozrywka przez Surion E. w dniu sobota, 22 marzec, 2008

Od kiedy internet stał się popularny i od kiedy komputer jest przyjacielem człowieka, odzew społeczny na wydarzenia polityczne jest spory, oddolny i bogaty, a medium tego odzewu są rysunki, filmiki i strony internetowe. Tutaj Tomek Łysakowski umieścił kilka fajnych przeróbek w formie wspomnienia :)

Stworzone w programie przeglądarka Flock

Etykiety: ,

Jedyny słuszny łańcuszek

Opublikowany w Polityka, Społeczeństwo przez Surion E. w dniu wtorek, 11 wrzesień, 2007

Nie ignoruj tego mejla. To jest obywatelski łańcuszek szczęścia. Informacje w nim zawarte są gwarancją twego szczęścia.

Jeżeli nie chcesz powrotu PRL w wersji PiS – pójdziesz głosować!

Jeżeli chcesz Polski wolnej od układów, karczemnych awantur, podsłuchów, gwoździ – pójdziesz głosować!

Jeżeli na widok Braci Kaczyńskich, Ziobra, Leppera, Giertycha otwiera ci się w kieszeni scyzoryk – pójdziesz głosować!

Jeżeli jesteś dumny z bycia Polakiem i boli cię, to co mówią o nas w Europie i świecie – pójdziesz głosować!

Jeżeli uważasz, że Ojciec Dyrektor powinien być misjonarzem w czarnej Afryce – pójdziesz głosować!

Nie ignoruj tego wezwania! Potraktuj go bardzo poważnie!

Niejaki Jan Kowalski dostał tego mejla, nie poszedł głosować i jego mała firma padła a córka Halinka, już nigdy nie pojechała na wakacje!

Zofia Grzyb zignorowała tego mejla i wnet musiała wyjechać do Anglii zmywać naczynia, bo zamknięto szpital w którym była pielęgniarką.

Zenon Nowak nie wziął sobie go do serca i został bezpodstawnie oskarżony o szkalowanie władzy państwowej. Zenon Nowak pisywał wieczorami bloga.

Natychmiast roześlij go do wszystkich swoich przyjaciół i znajomych i idź głosować!

Pierwszy mejl został napisany przez Fraglesiego. Stało się to dnia 5 września 2007 roku po dwóch latach nieustającej degrengolady autorstwa partii mieniącej się (O ironio!) Prawo i Sprawiedliwość.

Stało się: skrócenie kadencji Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

Opublikowany w Polityka przez Surion E. w dniu sobota, 8 wrzesień, 2007

Wszyscy czekali niecierpliwie na tę chwilę. Media nie posiadały się ze spekulacji :) Kilka dni parlamentarnych utarczek i żenujących sztuczek. I w końcu sejm się samorozwiązał. Co ciekawe, PiS głosował za uchwała złożoną przez SLD o takiej oto treści:

 

UCHWAŁA
Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
z dnia . 2007 r.
w sprawie skrócenia kadencji Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
Art. 1.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, na podstawie art. 98 ust. 3 Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej, postanawia skrócić swoją kadencję.
Art. 2.
Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

UZASADNIENIE

Od dwóch lat, od chwili objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, Polską wstrząsają narastające kryzysy polityczne, mające swe źródła w jakości koalicji rządzącej i sposobie sprawowania przez nią rządów. Nie ma miesiąca, żeby opinia publiczna – nie tylko krajowa, ale i europejska oraz światowa – nie dowiadywała się o niekompetencji, skandalach i korupcji, których źródła tkwią w układzie rządzącym.

Wczoraj, tj. 9 lipca 2007 r. ‐ w związku z podejrzeniem o korupcję, zdymisjonowano wicepremiera i ministra rolnictwa. Musiano też zdymisjonować ministra sportu, w związku z korupcją jego podwładnych. Przedwczoraj staliśmy się wszyscy świadkami skandalu, jaki wywołał toruński zakonnik ‐ o. Tadeusz Rydzyk, obrażając Głowę Państwa. Jego media są swoistym konfesjonałem dla polskiego premiera i ministrów, a on sam ‐ rodzajem guru dla partii rządzących. Nie spotkało się to z żadną reakcją pierwszych osób w państwie.

Nie tak dawno sejmowa komisja stała się miejscem kolejnej kompromitacji ministra spraw zagranicznych, który ‐ co się nie zdarzyło nigdy dotąd ‐ odmówił posłom informacji o rezultatach szczytu Unii Europejskiej. Samo spotkanie premierów państw UE w Brukseli dostarczyło ‐ i polskiej, i międzynarodowej ‐ opinii publicznej, dowodów na niekompetencję polskich władz i fałszywe pojmowanie interesu państwowego. Autorytet Polski wystawiono na szwank i kompromitację. To nie jedyny przykład działań w polityce zagranicznej, które przynoszą Polsce szkodę i ujmę. Bez mała rok temu Sejm stał się miejscem bezprzykładnej korupcji politycznej, ujawnionej przez media, która nie spotkała się z żadnymi konsekwencjami politycznymi czy karnymi.

To tylko kilka z licznych przykładów moralnej i politycznej degrengolady rządzących. Państwo w niepokojący sposób traci zdolność rozwiązywania problemów społecznych.

Od wielu tygodni trwa ciężki kryzys w służbie zdrowia, którego skutkiem są protesty lekarzy i pielęgniarek. Psuciu ulega system edukacji. Państwo stało się represyjne i wrogie swoim obywatelom. Coraz gorszej jakości prawo, stanowione jest na użytek celów partyjnych, często ideologicznych, a instytucje prawne podporządkowywane są rządzącej partii. W ten sposób złamano jedną z zasadniczych podstaw demokracji – trójpodział władzy. Państwo zostało politycznie zawłaszczone i przestało mieć charakter obywatelski.

Skutki polityki obecnej koalicji demolują świadomość społeczną, są niszczące dla materii społecznej i dla państwa; cofają nas cywilizacyjnie.

Sytuacja, w jakiej znalazła się Polska ‐ w wyniku polityki obecnej koalicji, zagraża naszej zdolności do realizacji międzynarodowych umów i zobowiązań, jakie wzięliśmy na siebie. Jest wśród nich Euro 2012.

Wnioskodawcy są przekonani, że zahamowanie narastającego kryzysu może nastąpić wyłącznie w wyniku skrócenia kadencji Sejmu i rozpisania nowych wyborów parlamentarnych.

Tym samym Prawo i Sprawiedliwość, wbrew temu, co obecnie członkowie partii powtarzają w mediach (“bo już wcześniej deklarowali, że zagłosują za każdym podobnym wnioskiem” :P ), przyznało się formalnie do swojej niekompetencji i pomyłek przerabianych na sukcesy. Mam nadzieję, że da to ludziom do myślenia. Z drugiej strony obawiam się, że raczej wyniki najbliższych wyborów nie będą szczególnie różne od poprzednich.

Są prowadzone komputerowe badania układu…

Opublikowany w Polityka, Rozrywka przez Surion E. w dniu piątek, 7 wrzesień, 2007

Naprawdę. I nie będzie to wcale pierwszy wpis w kategoriach “Polityka” i “Rozrywka” równocześnie… Rozwiązała się tajemnica zniknięcia Marii Kaczyńskiej z życia publicznego. Postępowi działacze polityczni postanowili chyba wykorzystać naturalne sieci neuronowe do badania samego układu, tzn. Układu. A może użyli superkomputerów, takich jak ma ICM, albo nawet takich, jak komputer BlueGene. Jeśli tak, to Układ nie ma szans.

Nie, nie pominę faktu, że tytuły wiadomości są coraz bardziej beznadziejne. Są coraz bardziej “ni przypiął, ni przyłatał”, a jeszcze większa ilości ma w treści coś w stylu “możliwe, że”, “najprawdopodobniej”, etc.

A propos błędów językowych

Opublikowany w Język, Polityka przez Surion E. w dniu poniedziałek, 6 sierpień, 2007

W TOK FM jest właśnie transmisja z konferencji prasowej LPR, pewnie z okazji ich wielkich obrad nad kryzysem w koalicji.

Osoba odpowiadająca na pytania, ktokolwiek to był, powiedziała:

[...] przez dziesięciolecia, a może nawet całe dekady [...]

Czy jakoś podobnie. Problem w tym, że dekada to właśnie dziesięciolecie. Ergo, mamy tu błąd logiczny oparty na tautologii. Bardziej niż szkolny :( .

Kryzys, nad którym obradują, niczym nie różni się od kryzysu, który trwa od czasu ostatnich wyborów…

O niechcianych lekturach

Opublikowany w Kultura, Polityka przez Surion E. w dniu niedziela, 3 czerwiec, 2007

Ostatnio stało się głośno z powodu kolejnego ruchu Ministerstwa Edukacji. Co prawda to dopiero projekt; sam Roman Giertych powiedział, że jest otwarty na propozycje. Mam jednak niejasne przeczucie, że to czcze gadanie, a usunięcie Franza Kafki, Witolda Gombrowicza (“Ferdydurke”), Brunona Schulza, Gustawa Herlinga–Grudzińskiego (“Inny świat”), Fiodora Dostojewskiego, Witkacego, a nawet (sic!) Goethego i Conrada będzie forsowane stylem “wbrew czemukolwiek”. Gdy przeglądam tę listę i myślę o światopoglądzie partii, która włada obecnie Ministerstwem, powody takiego posunięcia stają się jasne. Najbardziej jednak porusza mnie usunięcia “Innego świata”, ponieważ myślałem, że wyrośliśmy z prób zamazywania rzeczywistości.

 

Jeśli chcesz wyrazić swój sprzeciw, kliknij tutaj i się podpisz.

Sowińska versus geje Teletubisie

Opublikowany w Media, Polityka przez Surion E. w dniu niedziela, 27 maj, 2007

Rzecznik Praw Dziecka, ikona moralności, archetypowa matka – Ewa Sowińska wymyśliła największą chyba >>pierdołę<< od (rejestrowanego) poczęcia IV RP. W wywiadzie mówi:

Poproszę moich psychologów z biura, by obejrzeli bajkę “Teletubbies” i ocenili, czy może być ona pokazywana w telewizji publicznej.

A dlaczego?

Zauważyłam, że Tinky Winky ma damską torebkę. [..] w tym może być jakiś ukryty homoseksualny podtekst.

Kobieta jest niesamowita i mam nadzieję, że jest też niezniszczalna, bo ją media i opozycja na strzępy rozniosą.

Teletubisie powinny wytoczyć jej proces o zniesławienie, pomówienie, czy cokolwiek innego – podpowiada rozsądek.

Znajomy, Daniel, już zdążył, podążając za Sowińską, wykryć inne zagrożenia. No bo co z “Czerwonym Kapturkiem”? Przecież tam Wilk przebiera się w babcine ciuchy! W tym może być jakiś ukryty transwestytyczny podtekst! “Bajka może się okazać niebezpieczna i zakłócić prawidłowy rozwój tożsamosci płciowej” – podpowiada. :)

Sowińska mówi dalej:

W pierwszej chwili pomyślałam, że ta torebka musi temu teletubisiowi przeszkadzać. Taki balast niepotrzebny.

Jak spostrzegł Daniel: autorka tych słów wykazuje tu niezwykłą empatię. Mimo wszystko jednak Teletubiś na pewno sam lepiej wie, czy mu ciąży, czy nie. :)

Mnie tu bardziej jednak zastanawia radiomaryjność wypowiedzi. Naprawdę w wypowiedziach prawicy najczęściej spotykam się z tym, aby ktoś stosował ów specyficzny szyk w zdaniu: “Taki balast niepotrzebny”; ludzie Radiamaryja robią to zwłaszcza, gdy mówią o czymś, na czym im zależy i co dotyka jakichś ważnych, wewnętrznych kwestii. Przeciętnemu człowiekowi zdarza się to przy wypowiedziach niedbałych i uzupełnianych lub specjalnie stylizowanych. Gdy czytałem kiedyś cytaty z radyja, zauważyłem, że sam o. Tadeusz Rydzyk jest pionierem i mistrzech takich wygibasów – które są wygibasami co prawda dopiero wtedy, gdy używa się ich 50 razy na 50 zdań.

Ciekawe czy w dziennikarskiej szkole o. Rydzyka studenci przechodzą szkolenie w_tym _zakresie (© by Gosiewski).

Następny wpis o fizyce, k…a.

Trybunał Konstytucyjny in vivo

Opublikowany w Polityka przez Surion E. w dniu piątek, 11 maj, 2007

Kurtyna poszła w górę, przedstawienie się zaczęło, trwa i jeszcze trochę potrwa. Kompromitujące próby PiS-u, żeby odwlec rozprawę, w sumie spełzły na niczym (o pisowskich próbach blokowanie tego i owego mam jeszcze zamiar napisać w przyszłości). Prezydent “groził” odtajnieniem akt. Dziwne, że przybrał w swojej wypowiedzi ton groźby. Moim zdaniem tak powinno być od początku, więc wyszło na dobre :)

R. Kalisz powiedział, że tylko 5% zobowiązanych obywateli złożyło oświadczenia lustracyjne, ale podobno są to dane niepotwierdzone. Jednak nawet jeśli było ich 10%, to co z resztą? Pokładają nadzieję w Trybunale? Wystawiają tym samym niezłą opinię miłościwie nam panującym (no, oczywiście, że miłościwie, oni inaczej nię “umią”).

Chyba nie muszę wspominać, że macie dość mediów, które wyciskają wszelkie możliwe informacje ze wszelkich możliwych źródeł o toczącym się procesie. Ja też.

Pomimo to, z powodu obserwowanej ostatnio nieobliczalności polityki, jestem autentycznie ciekaw werdyktu. :)

Pewien komentarz na Onecie

Opublikowany w Media, Polityka przez Surion E. w dniu czwartek, 10 maj, 2007

Rzadko zdażają się dłuższe komentarze na onecie. Cytuję go tutaj z zachowaniem oryginalnej pisowni.

Nie chcę nasmiewać się z aparycji Kaczyńskich, ale …
Zachód juz od dawna wie i jest to wiedza naukowa, że ludzie zakompleksieni, którzy np. w dzieciństwie cierpieli z powodu własnych ułomności fizycznych jako dorośli, którzy dostają w ręce władzę odreagowują, stają się niebezpieczni, agresywni i wykorzystujący uzyskaną władzę w sposób niegodny. To co obecnie robią Kaczyńscy to nic innego jak napawanie sie własną władzą, wykorzystywanie jej jako metody odegrania sie na “całym świecie”, zaprezentowania własnych kompleksów i agresji. Dojrzałe demokracje zbudowały już model ludzi władzy, który praktycznie wyklucza reprezentację jakiejkolwiek grupy, a zwładszcza w polityce przez ludzi, którzy mogą cierpieć na kompleksy związane np. ze swoją fizycznością czy z przebytymi dramatami życiowymi. Nie chcę tu budować kolejnej metody rasistowskiego ograniczania dostępu ludzi do urzędów i władzy. Jednak tam gdzie chodzi o dobro kraju i narodu nie mam wątpliwości, że wybierani na przedstawicieli powinni być zdecydowanie najlepsi i najgodniejsi. Wystarczy spojrzeć na bezpośrednie otoczenie Kaczyńskich. Własne kompleksy powodują, iż nie ma w nim ludzi wysokich, którzyb mogliby ich zdominować już z wyglądu. Użyte przez jakiegoś forumowicza określenie “kaczyzm – dyktatura złośliwych karłów” wydaje się być zasadne. Jarosław Kaczyński sam przyznał, iz unika pokazywania sie w towarzystwie “przerośnietego” Giertycha, a animozje które miały między nimi miejsce wynikac mogłyn głównie z kompleksów p. Premiera. Jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo związane za władzą zakompleksionych. Są oni popierani głównie przez równie zakompleksionych, a więc agresywnych i zacietrzewionych, małych (tym razem duchem) ludzi. W każdym razie ja w kolejnych wyborach, których oczekuję jak zbawienia, będę głosowała na ludzi o zdecydowanie lepszej aparycji. O tym, że na skompromitowane PiS, LPR i “Samoobronę” głosowała nie bedę to już oczywiste ze względów merytorycznych.

~Bella, 04.04.2007 09:26

Ciekawa jest przede wszystkim pierwsza część postu. Rzeczywiście – wątpię, by ludzie zakompleksieni stanowili wartościowy materiał na polityka. Raczej są materiałem niebezpiecznym. Pech chciał, że akurat na Kaczyńskich ludzie w Polsce moga nauczyć się czegoś o tej kwestii – bo przecież dotyczy to oczywiście wszystkich polityków, którzy prezentowaliby podobne cechy, po wszystkich stronach sejmowego teatru.

Wytykanie komuś jego zakompleksienia jest raczej mało wyrafinowanym zachowaniem. Ale… dobrze by było, gdyby wypracować taki model polityki, do której ludzie zakompleksieni się nie zabierają, bo ich działania bywają irracjonalne. A polityka powinna być racjonalna i pragmatyczna.

Najgorsze jest to, że ludzie zakompleksieni często sobie nie zdają spawy z własnej kondycji. Dla nich świat jest zupełnie normalny i działają w sposób naturalny dla siebie. Gdybyśmy też od narodzin patrzyli na świat przez okulary z wykrzywionymi szkiełkami, niedostrzegalibyśmy powstającego zniekształcenia i taki zmieniony obraz byłby jedynym znanym i rzeczywistym – a byłoby to głębokie przekonanie.