Surionis fragmina

Zawirowania w dynastii Kaczyńskich

Opublikowany w Polityka, Społeczeństwo by Surion E. w dniu luty 9th, 2007

Przecieramy oczy ze zdumienia czytając najnowsze wieści z portali. Onet, gazeta, pardon.pl, wp, Super Express!

Najpilniej (podobno) strzeżona (niezbyt udanie) tajemnica Pałacu wyszła na jaw. Córka Lecha i Marii Kaczyńskich rozstała się z mężem, z którym ma dziecko, a zakochała się w działaczu SLD! Podobno małżonkowie nie mieszkają już razem, za to nowi partnerzy przedstawili się swoim rodzicom. Piotr, nadal mąż córki Kaczyńskich, też już kogoś sobie znalazł.

Podobno nie układało im się od dawna, a mimo to pojawili się na billboardach wyborczych Lecha Kaczyńskiego. Co za nieprzykładny intrumentalizm! Kolejne małe, “nieznaczące” moralne zakrzywienia na łonie moralnie świetlistej partii. On sam nie jest oczywiście winien problemów swojej córki - jedyny problem, że wykorzystał trwające formalnie małżeństwo do tworzenia wizerunku politycznego.

Ciekaw jestem na palcach ilu rąk trzeba by zliczać, ile razy mówiono w wywiadach o szczęśliwym małżeństwie ich córki. Typowe polityczne zakłamanie każe utrzymywać wizerunek i wrażenie tak, aby były jak najbardziej spójne i oddziałujące na “durny tłum”. To smutne, że ludzie którzy roszczą sobie prawo do moralnej odnowy Polski również robią takie rzeczy. Ale żeby tak z synem działacza SLD? Prawdziwa miłość ponad podziałami, pisze Super Express. Toż to prawdziwi Romeo i Julia!, Tristan i Izolda!, Piram i Tysbe! Oby tylko się tak nie skończyło, bo ta rodząca się miłość jest jak nadzieja dla normalności (vide infra). A noż widelec syn Marcinkiewicza, albo innego prominetnego PiSowca, znajdzie sobie kochanka, będziemy przecierać oczy mówiąc: Gilgamesz i Enkidu!, Harmodios i Aristogeiton :)

Tak oto się toczy Kacza Ballada. Jak się okazuje, nawet u nich ludzie wolą własne szczęście od zasad. Takie historie są typowe w życiu ludzkim od zarania dziejów. Nie są obiektywnie złe, ani dobre, po prostu się dzieją. Jaką jednak otrzymają kwalifikacje moralną w samym PiSie… nie mówiąc o LPR? Czy dało to w ogóle do myślenia panu Lechowi?

Gilowska wyrazistość

Opublikowany w Media, Polityka by Surion E. w dniu luty 9th, 2007

Podoba mi się wyrazistość Zyty Gilowskiej. Zobaczcie, jak po “profesorsku” traktuje pytania dziennikarzy. Zwraca im uwagę, że zadają je źle i robi to mniej więcej wprost. Niektórzy politycy starają się lać wodę na pytania zadawane przez media, Gilowska je naprostowuje. To właśnie mi się podoba. :) Z pewnością ma dość “głupich” pytań i zmęczona jest konferencjami prasowymi, a i tak ma siłę, żeby nie mielić językiem, jak np. Gosiewski, a trzymać się meritum.

Czy należy tak traktować media? Moim zdaniem nie ma przeciwwskazań. :)

Kutz w “Przeglądzie” z “Polityki” - czyli jak pozytywnie spojrzeć na otaczającą nas zgrozę

Opublikowany w Polityka, Społeczeństwo by Surion E. w dniu luty 9th, 2007

Polityka ma taką rybrykę “Opinie”. Są tam ciekawe (albo i nie) fragmenty wypowiedzi z innych magazynów. W tym poście mam na myśli Politykę Nr 5 (2590) z 3 lutego, str. 92, 1. kolumna. Zacytuję cały tamtejszy fragment z Kutza:

Kazimierz Kutz, reżyser i senator, o pożytku z IV RP:

- … doświadczenia prawicowe, jakie w tej chwili przechodzimy, jest ważne, gdyż jest skrótem do normalności. Dlatego, że Kościół jest w takim stanie, w jakim jest, że to są właśnie bracia Kaczyńscy, że mają marniutkie przystawki. Uważam więc, że w Polsce dzieje się bardzo dobrze. Mamy fascynujący i ciekawy czas. Czas zwiastujący koniec chorej prawicy.

- IV Rzeczpospolita, czyli jaka piękna katastrofa?

- Albo, jak pan woli, arcydzieło niedołęgów.

(W rozmowie z Przemysławem Szubartowiczem, “Przegląd”, 21 I)

Myślę, że niejedna osoba tego uczucia doświadczyła. :) To taka narastająca irytacja połączona z niedowierzaniem, które pojawiają się przy oglądaniu i czytaniu wiadomości. W pewnym momencie “coś pęka” i pojawia się przekonanie, że przecież to jakaś ironia czasu, czy kpina historii, nie ma się czym martwić, nie tylko my tak myślimy, czas oszołomów minie.

Oby… :O

Jeśli się komuś nudzi przyglądanie politykom, niech przywoła tę nadzieję.

Wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski

Opublikowany w Polityka by Surion E. w dniu luty 3rd, 2007

1105601258_gal_pastery_krzyk.jpgNo cóż tu wiele mówić. Gdy chodzi się po stronach, można znaleźć różne ciekawe perełki, cenne szczególiki o życiu polityków. Czemu cenne? Bo właśnie te szczególiki mówią, jacy ludzie są naprawdę. Na prawicy dominuje (tak mi się przynajmniej prawica jawi) nastawienie do przyszłości pod tytułem: “jakoś to będzie” i ” a nuż się uda”. Bo tak chyba musiał myśleć Pan Wojciech Dąbrowski, kiedy złożył wniosek o wydanie “zgubionego” prawajazdy i poświadczył nieprawdę.

Całość do przeczytania tutaj i tutaj.

Jarosław Kaczyński skomentował zajście podobno tak:

To nieistotne wykroczenie.

Mój Boże, że tak powiem. Oto prawo i sprawiedliwość.

Martwica mózgu, czyli w MENie grozą wieje

Opublikowany w Polityka, Społeczeństwo by Surion E. w dniu styczeń 3rd, 2007

sapientia.jpegCzy nie jest tak, że każdy powinien robić to, w czym jest najlepszy? Czy nie dzięki temu powstały ludzkie społeczności i stałe siedziby wiele, wiele lat temu? Czy to nie możliwość sprawnej kooperacji jest tym, co sprzęga grupy? :) Takie oto pytania pojawiły się, gdy dorwałem artykuł, o kulejącej ostatnio edukacji narodowej.

Zapraszam do takiej oto lektury.

Paweł Zanin pochodzi z Wałbrzycha. Ma 27 lat, skończony marketing polityczny na Uniwersytecie Wrocławskim i żadnego doświadczenia zawodowego z dziedziny edukacji.

W zasadzie już przywykłem do apokaliptycznej strategii politycznej Pana Romana Giertycha. Jednak nadal dziwią mnie, zarówno dokonywane przez Prawo i Sprawiedliwość, jak i Ligę Polskich Rodzin, zatrudnienia osób nieprzygotowanych. Jestem młody i nie pamiętam tak wiele, ale taka sytuacja jednoznacznie kojarzy mi się z minioną epoką, kiedy to nepotyzm był na porządku dziennym i nie był niczym wstydliwym. Ale to może ów marketing polityczny (dosł. kupczenie polityką?) jest sprawcą. Albo to Wałbrzyszanin umiał sie wkupić w łaski R. Giertycha, albo R. Giertych potrzebował kogoś, kto będzie sprawnie polityką kupczył.

Najmniej miłe jest, że na stanowisko wicedyrektora Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli… ciężko mi to przechodzi przez klawiaturę… zatrudniono osobę związaną z tak kontrowersyjną organizacją, jaką jest Młodzież Wszechpolska. Co więcej:

Zanin też jest wszechpolakiem od 1997 r., do grudnia był skarbnikiem zarządu MW. Działa też w związanym z MW stowarzyszeniu Akademia Orła, które np. w październiku zorganizowało wykład europosła Macieja Giertycha o tym, że teoria ewolucji jest fałszywa.

Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli… nad nimi wszystkimi (nauczycielami) będzie jakiś Wszechpolak… w dodatku powiązania z owym niesławnym wykładem o fałszywości ewolucji… To jest potwarz dla każdego szanującego się nauczyciela, co oględnie zauważył Mirosław Sielatycki w omawianym artykule.

To jest żałosne, żeby ważne instytucje państwowe nie zatrudniały osób o najwyższych kwalifikacjach. A osób o kompetencjach dziesięciokrotnie przewyższających Pana Zanina byłoby w Polsce nie pięć, czy sześć, a dużo, dużo więcej, zatem jest w czym przebierać.

Ale po co… Lepiej uprawiać chów wsobny ideologii przy akompaniamencie katoprawicowego pochrząkiwania i strzec organizm przed obcymi białkami. Osoby z poczuciem misji bywają, jak widać, niebezpieczne dla zdrowia społecznego.

Na szczęście grozę całości załagodził, choć tylko nieco, sam Pan Zanin:

[...] mam bogate doświadczenie w pracy w administracji, i to mnie szczególnie interesuje. Poza tym działam w organizacjach, które zajmują się wychowaniem młodzieży. A w CODN nie będę nadzorował pracy żadnego z merytorycznych wydziałów.

Chodzi mi zwłaszcza o wytłuszczony fragment. Czas pokaże, jak zawsze, co będzie, ale mam nadzieję, że Zanin zachowa się jak profesjonalista i będzie zajmował kompetentne stanowiska tylko w sprawach, w których może być kompetentny. Jak wiadomo, polityków zbyt często nęci autorytarność wypowiedzi. Ci fanatyczni szczególnie często dają sie jej porwać.

Chłodny profesjonalizm jest tak bardzo teraz potrzebny naszej polityce :) i może to zaklęcie, które by go przywołało, powinienem był zawrzeć w życzeniach na Nowy Rok. :)

Demokracja olewcza, demokracja podła, demokracja chamów

Opublikowany w Polityka, Społeczeństwo by Surion E. w dniu listopad 5th, 2006

Przypadkiem dziś z rana przeczytałem artykuł na onecie, w którym Jan Rokita wypowiada się w taki sposób o aborcji:

Roman Giertych reprezentuje pogląd, który jest grą i w który nie wierzy większość Polaków, to jest propagandowa zabawa, to jest giertychowska propaganda bez znaczenia. Bezwzględny zakaz jest niemożliwy do przeprowadzenia, to jest niemoralne.

Mam wrażenie, że p. Rokita ma tutaj dużo racji, zwłaszcza w świetle wypowiedzi Giertycha:

Dzieci nie można zabijać, nawet jeśli ciąża pochodzi z gwałtu, to jest pogląd katolicki i każdy katolik powinien się w tej kwestii ze mną zgodzić.

sapientia.jpegMoże i katolik powinien. Ale nawet on nie powinien być do niczego zmuszany, skoro Bóg dał mu wolną wolę. No i co z niekatolikami? Oni nie muszą się z Giertychem zgadzać, co ów, zdaje się, w swojej wypowiedzi uwzględnił. Niestety niekonsekwetnie domaga się, by również niekatolików zmusić do przestrzegania katolickich zasad. To właśnie jest nieprzykładne i niemoralne. Czy jego postępowanie oznacza, że demokracja ma prawo olewać indywidualność przypadków?

Działalność LPR, Radia Maryja, itp., stale potwierdza moją opinię o moralności katolickiej (w tzw. wykonaniu powszechnym, bo są jeszcze chlubne przypadki), jako moralności słabej, pozbawionej pewności siebie i fanatycznej. Bo tylko moralność słaba musi budować wokół siebie mury i wzorować się na tzw. “wszystkich”. Zwracam na to uwagę, bo działania Giertycha i spółki dążą do tego, aby każdy mógł powiedzieć, że “wszyscy” robią tak i tak, że “wszyscy” myślą to i to, i w konsekwencji “on też”. Prowadzi to w istocie do degradacji moralności i jej upodlenia, do jej zaniku, i zamiany w jakiś behawioryzm populacyjny. Szkoda, że nie dążą do tego, by ludzie byli moralnie pewni siebie, z przekonania. I żeby podchodzili do rzeczywistości krytycznie (powtarzam to do znudzenia :)). Taka Moralność Standalone byłaby o wiele przydatniejsza światu.

Projekty LPR

Opublikowany w Polityka by Surion E. w dniu październik 29th, 2006

krzyk.jpgTo, co niegdyś było tylko majaczeniem i pogróżkami, zdaje się, stało się bardziej namacalne. Wspominałem kiedyś o projekcie autorstwa LPR, w którym pada propozycja obowiązania kobiet zgwałconych do urodzenia dziecka.

Otóż w tym kierunku dzieje się coraz więcej, o czym pisze np. prof. Senyszyn. Wypowiedzi różnych panów są dziwne. A najdziwniejsze jest, że to właśnie panowie się na ten temat wypowiadają najwięcej. Nie chcąc obrażać co rozsądniejszych katolików nazywając tym mianem ludzi z LPR, będę tych ostanich nazywał: ci’ i oni’ (ci “prim” i oni “prim”). Otóż oni’ nie chcą dopuścić do wolności. Uważają, że wolność wiąże się ze złem. To wynika logicznie z ich’ postępowania. Wynika mianowicie takie rozumowanie: “Jeśli zalegalizujemy aborcję wszyscy zaczną z niej korzystać”, “Jeśli zalegalizujemy prostytucję, wszyscy zaczną się prostytuować, wybuchnie epidemia AIDS”, “Jeśli będziemy promować antykoncepcję, przestaną się rodzić dzieci i społeczeństwo stanie się niemoralne, bo o ‘Tym’ nie należy rozmawiać”, “Jeśli wypromujemy gejów, wszyscy staną się gejami [kobiety też - przyp. aut.]“, itp., itd. Oni’ nie zdają sobie sprawy z pluralizmu społecznego i że ludzie swoją własną wolę mają i z niej korzystają, że mają też sumienie, które ich męczy, gdy zrobią coś złego, itd., itp. To prawdziwa podłość, zakładać, że nic nie powstrzyma kobiety, która pomyśli sobie: “Ah, niechaj zrobię sobie aborcję! <fiu-bździu>” od dokonania tego. To jest odmawianie sumienia i zakładanie łatwości tejże decyzji. Innymi słowy uważają człowieka za istotę z gruntu złą, nad którą muszą czuwać rozmaite regulacje, zasady i prawa. Gdyby ludzie byli dobrze wykształceni, zdrowi psychicznie (czyt. niespaczeni katofundamentalizmem) i wolni, zapisu o aborcji w ogóle by nie musiało być, a wykonywanych aborcji byłoby mniej, niż jest teraz.

Pomysłu z obowiązkiem rodzenia po gwałcie nie skomentuję…

Są też i inne nowości, jak np. pomysł na segregację w szkołach. LPR dumnie obnosi się z tym pomysłem w swoim spocie. Moją pierwszą reakcją na ten spot, było rozbawienie - jakoby ktoś robił sobie żarty z LPR i nakręcił kolejny dziwaczny filmik, który hiperbolizuje poglądy partii. Ale potem zobaczyłem, że sam Giertych pojawił się w końcówce. A potem dowiedziałem się, że emitują toto w telewizji.

Szok, brak słów i zgrzytanie zębami :)

Prof. Zyta Gilowska cierpi za milijony?

Opublikowany w Polityka by Surion E. w dniu wrzesień 8th, 2006

Przecież mnóstwo ludzi można pozwać na takiej samej zasadzie jak p. Gilowską. Najważniejsze jednak, że zostało w powszechnej świadomości odnotowane, że p. Gilowska miała poważne problemy z lustracją (ironia). Żałosny koncert wypowiedzi ze wszystkich stron na ten temat trwał kilka miesięcy i nikomu nie był potrzebny. Ale stał się i trwał.

Mogliby przestać bawić się w spełnianie dawno temu rzuconych słów w stylu: “Ja wam kiedyś wszystkim pokażę”. Ale osoby z kompleksami i zawistne widać tak nie umieją. Biedacy. Muszą być bardzo nieszczęśliwi.

Jak powiedział Kalisz: “Spóźnieni rewolucjoniści”.

Minister Roman Giertych zaskarżony

Opublikowany w Ciekawe, Polityka by Surion E. w dniu wrzesień 8th, 2006

Szymon Majewski, który nie zdał matury z matematyki w 87. roku podał Romana Giertycha do sądu za rozdrapanie ran i straty moralne związane z zamieszaniem wokół “amnestii” maturalnej.

Artykuł na onecie.

W mojej szkole też jedna dziewczyna nie zdała matury. Powinna również dochodzić swoich praw w sądzie. Jak i wszyscy inni.

A reszta powinna zaskarżyć wicepremieria o uwłaczanie godności państwowej.

Bez komentarza

Opublikowany w Media, Polityka by Surion E. w dniu sierpień 29th, 2006

Cytat z gazeta.pl:

Lechowi i Jarosławowi Kaczyńskim udało się w ciągu kilku miesięcy zrobić z kraju pośmiewisko - uznał we wtorek rosyjski dziennik “Kommiersant”, analizując sytuację polityczną w Polsce.