Akcja obywatelska, cd.
Na stronie Akcji Obywatelskiej, a konkretniej na forum, trwa wybieranie nowego, miejmy nadzieję, że ładniejszego, logo. Najbardziej podoba mi się 21., ale to chyba dlatego, że jest tak linuksowo estetyczny.
Życie chłoszcze czyli medialne żenois
Nie dalej jak z samego rana na nieśmiertelnym onecie pojawiła się >>informacja<<, która przez cały dzień spędzała sen z powiek roczników 82-86. Wyobrażacie sobie te blade twarze, zapadłe oczy, omdlenia, duszności i najogólniej rzecz biorąc zwiększenie średniego stężenia adrenaliny u mieszkańców Polski? Na szczęście, tego samego dnia, choć pod wieczór, dostaliśmy nową >>informację<<. To w zasadzie dobrze, że MON zaprzecza. Ale jeśli ktoś dostał zawału!? Kto za to odpowie?
Zupełnie tak samo było z aferą maturalnej amnestii. Jakiś czas po ogłoszeniu “doskonałego” pomysłu ministra Giertycha, rano pocieszano nas głosem klonu prezydenta, który oznajmił, że naturalnie nie pozwoli na tego typu fanaberie. Wieczorem tego samego dnia otrzymaliśmy >>informację<<, że… nie_nie_pozwoli.
To jakiś horhrohr. Tekstu o tym, że początkowo miał nie pozwolić, już nie znalazłem - może usunęli? Ale wynika to z samej treści ostatniego artykułu.
Pęd za dostarczeniem wiadomości w jak najkrótszym czasie nie służy mediom. Efekt tego taki, że się zapętlają. Życzę powodzenia projektantom baz danych, w których każdy element bazy odnosi się do połowy innych
No bo nie(nie(nie*tak(nie(nie*nie)))) to co?
Niedługo z rana ogłoszą, że wybuchła wojna, a wieczorem odwołają. ![]()
Pobożność kompetencji nie zastąpi
Na onecie pojawił się artykuł - wywiad z księdzem i historykiem kościoła, który komentuje m.in. modlenie się o deszcz na scenie politycznej. Rzetelny głos zrodzony w łonie kościoła
Inną sprawą jest, cóż ów człowiek uważa za wzór modlitwyw ogóle i że przypisuje modlitwom jakąkolwiek celowość - wypowiadał się jako osoba wierząca, więc w sumie musiało mi się to w całości nie spodobać. Najważniejsze jednak, że kładzie nacisk na osobisty charakter religii i modlitwy.
Niepokorni wobec przepisów wiary
Czasami wdaję się w dyskusje, z osobami wierzącymi. Próbuje znaleźć w nich tzw. dobro. Na pewnym forum zaatakował mnie ostatnio chłopak, który po mojej deklaracji poglądów jawnie życzył mi wszystkiego najgorszego, nazwał pseudonaukowcem i odmówił życia duchowego. Wyłamał się z Chrystusowego przykazu miłości. “Bo nieprzyjacioły ma się miłować, pomstę zaś oddać Bogu” - jak podsunął mi Olek. Próbowałem oponować pytaniami i jakoś argumentować swoje przekonania. Spotkał mnie tylko zajadły atak i brak polemiki, której miejsce zajęło wysypawanie z rękawa kolejnych przykładów i przytyków ad personam, ja okazałem się głupi, ślepy, a moje okulary, których zresztą praktycznie nie używam, za słabe. I co? I śmigło. Zero dobra. Jeśli ta wiara nie upadnie w rzeczonym wykonaniu, świat znowu stoczy sie do Średniowiecza. Ale co można zrobić? “Niech sobie żyje, są gorsi od niego” - to z kolei podsunął Łukasz
Więcej już radości i spokoju a ateizmie, którego wcale nie popieram - ale to lepsza opcja: http://www.flamewarrior.com/assert.htm
Nutka optymizmu na blogu :)
Od jakiegoś czasu, a w zasadzie prawie od chwili założenia tego bloga, zamieszczam tu tylko tragiczne informacje. Dlatego postanowiłem się podzielić z Wami istnieniem geopatisona, który bardzo zwięźle i trafnie wypowiada się o obecnej sytuacji na naszych ziemiach.
Od kogoś otrzymałem linka. A w tym linku było forum. A na tym forum wypowiedzi rzeczonego.




