Surionis fragmina

Thank you, Lemur!

Opublikowany w Blog, Rozrywka by Surion E. w dniu marzec 14th, 2008

To zwierzątko poprawia mi humor, zwłaszcza teraz, gdy mam remont w domu. :)

Chociaż tytuł brzmi “Dramatyczny lemur”, trzeba wziąć pod uwagę, że tak naprawdę nie jest to wcale lemur :).

Pleonazm na dziś, odc. 5

Opublikowany w Język, Pleonazmy by Surion E. w dniu styczeń 22nd, 2008

Niestety ciągle napotykamy się na:

POPRAWIĆ SIĘ NA LEPSZE

Co, jak łatwo się domyślić, jest po prostu bez sensu.

Arthur C. Clarke, “Wyspa delfinów”

Opublikowany w Książki by Surion E. w dniu styczeń 20th, 2008

Skończyłem czytać “Wyspę delfinów” Arthura C. Clarke’a. Kupiłem kiedyś na allegro takie stare wydanie z 1986 r. To bardzo ceniony autor, jednak do tej pory go nie czytałem. Na podstawie jego tekstu “The Sentinel” powstał uwielbiany film “2001:Odyseja Kosmiczna“.

“Wyspa delfinów” jest typową książką autorów pokroju Clerke’a. Nie błyszczą oni stylem, który jest bardzo spokojny, raczej płaski i nieporywający, nie unikają niezręczności; gdy priorytetem jest przekazanie czytelnikowi jakiegoś faktu, liczy się bardziej przekazanie go, niż przygotowanie czytelnika do jego przyjęcia. Jest za to w tego rodzaju książkach coś innego, jakiś pomysł, prognoza, rozwinięte i omawiane, na przykładach, w wydarzeniach i dyskusjach bohaterów, dlatego “Wyspa delfinów” należy do książek ciekawych, choć nie do najlepszych, jakie czytałem.

W “Wyspie delfinów” Clarke rozwija pomysł, wg którego delfiny mają rozwinięty system komunikacji na poziomie podobnym do naszego języka. Główny bohater, młody chłopak, trafia na wyspę, na której prowadzone są badania nad tym fenomenem. Autor czerpał z badań naukowych i ekstrapolował je przy pomocy własnych pomysłów. Rozwinął implikacje, które wynikają z założenia, że delfiny “mówią”. W książce pojawia się np. urządzenie do komunikacji z delfinami, okazuje się, że delfiny mają swoje opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenia, a jedna z nich jest bardzo intrygująca :). Nie będę opisywał więcej szczegółów. Jak ktoś ma wolnych kilka wieczorów i nic lepszego do robienia - można śmiało polecić.

Chodzące DNA i kinezyny - luźne, poobiednie skojarzenia o ewolucji i pięknie molekuł

Opublikowany w Nauka, Światopogląd by Surion E. w dniu styczeń 19th, 2008

“Przypowieść” o zegarku na pustyni mówi, że z samego faktu obecności na pustyni tak złożonego i różniącego się od otoczenia przedmiotu wnioskujemy o jego konstruktorze. W ten sposób ze złożoności świata wnioskujemy, że istnieje Konstruktor, alias Bóg. Nie zgadzam się z tym poglądem głównie dlatego, że przypomina przekonania paranoików, którzy w różnych zdarzeniach doszukują się innych sił, niż można znaleźć rzeczywistości. Dla przykładu, prościej zwalić coś na Lożę Masońską i jej manipulacje polityczne, niż przyjąć do wiadomości nieudolność rodzimych polityków. Tak też jest z teorią ewolucji. Sprzeciw wobec niej wynika głównie z tego, że:

  1. nie chcemy mącić sobie w głowie nowymi teoriami, jakkolwiek bardzo słusznymi, chcemy natomiast zachować dotychczasowy stan myśli i poglądów, jakkolwiek niesłusznych. Nazwijmy to lenistwem światopoglądowym;
  2. nawet obserwując złożoność świata, zatrzymujemy się na pewnym etapie, myśląc sobie: “Mój Boże, wszystko jest takie niepoznane i tak skomplikowane, tak misterne i akurat do siebie pasuje, że ktoś musiał wszystko ułożyć”. To możemy nazwać niepogłębioną refleksją, a dlatego, że złożoność świata biologicznego wyjaśnia teoria ewolucji. Nie mam zamiaru rozwodzić się nad samą teorią ewolucji. Napisano o niej dość dużo, dość rozwlekle i dość szczegółowo, można łatwo znaleźć odpowiednie źródła.

Mam za to zamiar wskazać na molekułę i badania, które dadzą do ręki argument ludziom z drugiego punktu. :)

Kinezyny! Są fenomenalne… Wyglądają jak ludzik kroczący po mikrotubuli. Filmik z czymś takim był kiedyś na youtube, znalazłem go przez bloga Migg, ale linki u niej się zdezaktualizowały. Całość dostępna jest pod tym adresem. Rzeczony “ludzik” jest mniej więcej w połowie.

Te i inne zjawiska, obserwowane na poziomie molekularnym, wywołują zdziwienie, ba!, zadziwienie! To samo, które kiedyś szokowało Indian, gdy oglądali wielkie żagle i same statki, widzieli jazdę konno, broń palną. Myśleli, że “biali to bogowie”. Te czasy i takie reakcje nie minęły do dziś, jak się okazuje… :)

Wbrew temu jednak, naukowcy wzięli pod lupę cząsteczki i stworzyli metodę, którą potrafią sami zrobić molekułę spacerującą po innej molekule. Donosi o tym Nature, a za nim NewScientist. Zamiast budować ją z aminokwasów, badaczne zrobili ją z zasad nukleinowych i uzyskali dobry efekt. Polecam artykuł. Lepiej, co prawda, ten z NewScientist, bo nature ogranicza dostęp dla placówek naukowych.

Tak więc kolejny magiczny element świata biomolekularnego został oswojony. Tak jak Indianie oswoili później strzelby. Po co cały ten ambaras?

Dziś wydano KDE 4

Opublikowany w Linux, OpenSource by Surion E. w dniu styczeń 11th, 2008

Dziś jest ten dzień, kiedy wydano KDE 4. Zainstalowałem i sprawdziłem. Wygląda pięknie, działa pięknie, brzmi pięknie, jest szybkie, ale… jak wszystko, co świeże, wymaga czasu, by zostać dopasowane do dystrybucji. Używam obecnie Kubuntu 7.10* i pakiety z nowością dostępne w repozytoriach nie są na pewno tym, na czym skupią się deweloperzy. Na szczęście już w kwietniu będzie wersja 8.04, która będzie wydana z KDE 4. Myślę, że wtedy możemy się spodziewać czegoś naprawdę dopracowanego.

Gdy uruchomiłem KDE 4, dostrzegłem (poza szeregiem pozytywnych aspektów) na przykład to, że ikony nie zawsze sie odznaczają (wtedy, gdy obszar podświetlenia pokrywa sie z takim samym obszarem innej ikony). Póki co nie odważę się odinstalować KDE 3, a to powoduje, że w menu mam mnóstwo aplikacji z obu wersji, np. dwukrotnie Kopete (które w tej wczenej, wersji nr 4 ,nie ma żadnych protokołów w obsłudze! - przynajmniej w pakietach do Kubuntu).

Mimo to czekam niecierpliwie na nową wersję dystrubucji, bo funkcjonalność i programy KDE 4 prezentują się, w ogólności, świetnie. Np. takie Kalzium - kandydat do stosowania codziennego, tym bardziej, że sprzężony z Avogadro, czego nie było w KDE 3.

* Dla nieświadomych zasad numeracji Ubuntu:

  1. Pierwsza liczba oznacza rok, w którym pojawiła się dana wersja.
  2. Druga liczba oznacza miesiąc, w którym pojawiła się dana wersja.
  3. Oficjalne wydania pojawiają się w kwietniu i październiku.

Stąd każdego roku Ubuntu i Kubuntu pojawiają się dwa razy z numerami takimi jak 6.04, 6.10, 7.04, 7.10 itd.

Sero sed serio

Opublikowany w Blog, Rozrywka by Surion E. w dniu styczeń 7th, 2008

Szukałem dzisiaj informacji o efekcie Kerra. I natrafiłem na herb szkockiego klanu Kerrów, który mnie bardzo rozbawił.

Napis w herbie głosi: “Późno lecz poważnie”. Późno lecz serio :).

Jest też inny herb, innego rodu.

Tutaj napisano: “Zawsze poważnie”. Zawsze serio. Oh, LOL. :)

Ewolucja z różnych punktów widzenia

Opublikowany w Rozrywka, Wiedza by Surion E. w dniu grudzień 31st, 2007

Ostatnio na pewnym blogu wordpressowym “doszło” do dyskusji na temat ewolucji. Jako komentarz dodaję poniższe dwa filmiki. Pierwszy mówi o samej ewolucji. Drugi jest pewną na jej temat wariacją, związaną z prezydentem Bushem, konserwatystami i pewnym show Lewisa Blacka - znakomitego komika :).

Mała stabilizacja

Opublikowany w Blog by Surion E. w dniu grudzień 30th, 2007

Ostatecznie zostaję na wordpressie. Już nic nie powinno być krzywo, źle i nie tak. Dodałem widoczny RSS po prawej stronie (bo, o dziwo, statystyki mówią, że mnie subskrybujecie); na samym dole po prawej jest meebo (jakby ktoś chciał i musiał się tak kontaktować); wyszukiwanie (bo niedługo będzie 200 postów); dodałem listę kategorii w formie category cloud; dodałem widget mówiący, ile w danej chwili jest osób na stronie, oraz ostatnie komentarze.

Najfajniejszy dodatek ma tytuł “Czytałem:”. Wyświetla linki do artykułów, które udostępniłem w google-readerze. Nie o wszystkim piszę na blogu, co więcej: niektóre fajne rzeczy pomijam :O. Ale linki będą w tym widgecie. :)

Ponadto zaktualizowałem podstrony i dodałem tekst “Co to jest?” na samej górze po prawej. Miłego czytania :).

Remanent

Opublikowany w Blog by Surion E. w dniu grudzień 29th, 2007

Blog może wydawać się rozjechany, krzywy, popsuty. Trwa remanent i inwentaryzacja. Testy, próby. Zastanawiam się nad przenosinami na BlogSpot: http://surion.blogspot.com. Wszelki feedback mile widziany. Póki co testuję nieprzetestowane nigdy opcje wordpressa. Najbardziej doskwierają mi w nim mało modyfikowalne szablony. :|

Szablon ustawiony teraz na BlogSpocie bardzo mi odpowiada :). Szczególnie zacną cechą BlogSpotu jest jednak przede wszystkim integracja z google. Wadą natomiast - brak możliwości zdefiniowania podstron. Jeszcze nie wiem, czy tu zostanę, czy się przeniosę. The time will show. :)

Prezenty na gwiazdkę

Opublikowany w Blog by Surion E. w dniu grudzień 26th, 2007

No, święta to także prezenty. W tym roku wyjątkowo dobre. Pośród wielu drobiazgów, z których jedne są ciepłe, inne słodkie, a wszystkie przydatne, pojawiły się dwie rzeczy, którymi się pochwalę. :)

Zbliża się KDE 4, wielkimi krokami. Na polskiej stronie KDE dodano nawet licznik odmierzający czas, do wydania Tego, Na Co Wszyscy Czekamy :).

Naprawdę nie mogę się już doczekać, ze względu na obiecywany Semantic Desktop i wiele innych rzeczy. Niedługo okaże się, czy to rozczarowanie, czy nowe zauroczenie :).

I drugi prezent, fajniejszy :) . MP3-player. Fantastyczny. Creative Zen Stone Plus. 2GB pamięci, z radiem :). Na nim po raz pierwszy odkryłem jak fajnie pracuje AmaroK na mp3-playerach. Mój poprzedni odtwarzacz popsuł się po dwu latach używania, a że ich się nie naprawia, byłem pozbawiony muzyki w autobusach, pociągach i tramwajach. Ten smutny epizod dobiegł jednak końca :). Będę mógł słuchać ulubionego TokFM :).